Artykuły w temacie: błogosławieństwo

Bóg jest bardzo rozrzutnym siewcą. zdjęcie: joshua-newton@unsplash.com, CC-0

Dlaczego źli mają dobrze? (Mt 13, 1-23)

Tweet Podchodząc do tego wpisu pomyślałem sobie, że mam bardzo małe pole manewru. Przecież  Jezus (na przekór wszystkim blogerom i kapłanom, którzy akurat dzisiaj chcą rozwinąć swoją kreatywność) jasno i konkretnie powiedział, o co chodzi w przypowieści o siewcy, a św. Mateusz dla nas to utrwalił. Dopiero gdy parę dni pochodziłem z tą myślą stwierdziłem, że jest jedna myśl, którą chcę się z Tobą podzielić. I zamiast…

Czytaj dalej…

wszędzie spodziewaj się, że Bóg przygotował dla Ciebie coś dobrego, zdjęcie: anubhavsaxena@unsplash.com_cc-0

Boża paranoja (Mt 5, 1-12a)

Tweet Z ośmioma błogosławieństwami zawsze mam problem. Nigdy nie udało mi się ich nauczyć na pamięć (nikt tego ode mnie nie wymagał), a jak już je czytam to albo jest to dla mnie tekst totalnie oklepany, który tylko przelatuję wzrokiem (lub uszami), albo totalnie nic z niego nie rozumiem. Ale dzięki pewnej paranoicznej cesze wiem, że Bóg w nim coś dla mnie ukrył. I chcę Ci dzisiaj…

Czytaj dalej…

błogosławiąc, Bóg wykorzystuje efekt motyla, zdjęcie: MathiasReed@unsplash.com, CC-0

Efekt motyla (Mt 4, 12-23)

Tweet Kiedyś już pisałem, że dla Jana czas spędzony w więzieniu, chociaż pewnie odbiegał od naszego wyobrażenia więzienia, musiał być dla ciężką próbą. I to bez happy endu. Przynajmniej jeżeli ograniczymy tę historię tylko do niego. Bo dzisiejsza Ewangelia pokazuje, jak ważne było to wydarzenie dla historii Jezusa i całego Kościoła.

Nie-błogosławiony? (Mt 5,1-12a)

Tweet Osiem błogosławieństw to jeden z najsławniejszych fragmentów Ewangelii. Wiele osób, o ile nie zna całej ósemki na pamięć, to przynajmniej kojarzy o co chodzi w kilku błogosławieństwach. To teoria. W praktyce ludzie często odczytują trudności i niepowodzenia jako sytuację, w której Bóg obraca się przeciwko nim. A właśnie o tym, że wcale tak nie jest, powiedział Jezus w kazaniu na górze.

W oblężeniu (Pwt 28, 47-57)

Tweet Chociaż Pismo Święte przeczytałem dotychczas dwa razy, nigdy nie zrobiłem tego w kolejności Ksiąg –zawsze czytałem według jakiegoś mniej lub bardziej logicznego klucza. Zabierając się za Biblię trzeci raz stwierdziłem, że będę czytał właśnie od Księgi Rodzaju do Apokalipsy. I czytam. W Boże Ciało doszedłem do fragmentu, o którym dzisiaj napiszę. Nieprzypadkowo – bo nie wierzę w przypadki.

Operatorzy jadają ciasteczka. Strona www.operator-paramedyk.pl też z nich korzysta i czytając bloga zgadzasz się na to. więcej informacji

Na blogu www.operator-paramedyk.pl ciasteczka są wykorzystywane do tworzenia statystyk i raportów oglądalności oraz w celu monitorowania aktywności w programach afiliacyjnych. Twoja przeglądarka otrzymuje przypisany numer, dzięki któremu wiadomo, ile razy ktoś wszedł przy jej użyciu na stronę bloga, gdzie klikał i ile czasu spędził na stronie. Jeśli nie wyrażasz na to zgody - możesz wyłączyć korzystanie z plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki. Pełną listę plików cookies znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij