Spotkanie po latach (Mk 1, 6b-11)

Powiedz o tym wpisie znajomym:

Jak podaje św. Łukasz, Jezus i Jan Chrzciciel byli spokrewnieni. W młodości pewnie spotykali się dość często – znali się dość dobrze, rozmawiali ze sobą, może nawet byli najlepszymi przyjaciółmi. Może Jan nawet słyszał od rodziców, że to Jezus jest Mesjaszem. Ten okres spotkań skończył się, gdy Jan odczytał swoją specjalność i wybrał życie na pustyni. Dzisiaj przeczytamy relację z ich pierwszego spotkania jako dorosłych mężczyzn.

W Niedzielę Chrztu Pańskiego usłyszymy Ewangelię o ponownym spotkaniu kuzynów. Nie wiadomo dokładnie, kiedy się widzieli ostatni raz, ale od ich poprzedniego spotkania upłynęło co najmniej 6 miesięcy – a sądzę, że był to dłuższy czas. Widzimy spotkanie Jana, który stał się już sławny, ma swoich uczniów i ludzie walą do niego z całego Izraela, i Jezusa – który idzie sam, nie wyróżnia się w tłumie i może jeszcze nie jest do końca świadomy swojej misji.

Święty Jan zobaczył Jezusa wśród tłumu ludzi, których widział tylko przez chwilę – stali w kolejce, wchodzili do rzeki, wychodzili z niej i tyle. W tym tłumie zauważył znajomą twarz, która powoli przybliżała się do niego. Zobaczył twarz kuzyna, którego dobrze znał i o którym mogli mówić w rodzinie różne dziwne rzeczy. Jan nie wiedział, co się zmieniło od ich ostatniego spotkania. Nie wiedział, jaki jest ten Jezus, który stoi w kolejce nad Jordanem. Ale relacje innych Ewangelistów  (Mt 3, 14,  J 1, 29-34) pokazują, że pomimo to wiedział już, że Jezus jest Mesjaszem.

Chociaż było to ich pierwsze spotkanie od nie wiadomo kiedy, przebiegło praktycznie bez słów. Święty Mateusz przekazał krótką (i dość enigmatyczną) rozmowę pomiędzy kuzynami – więc pewnie zamienili ze sobą parę zdań, zanim Jezus poszedł realizować własną misję, a Jan pozostał, żeby dalej chrzcić i wskazywać Żydom na Mesjasza. Prawdopodobnie nigdy już nie spotkali się osobiście. Męska przyjaźń nie potrzebuje wielu słów ani częstych spotkań. Ona po prostu jest – sam się o tym przekonałem już wiele razy chociaż pisząc te słowa stwierdzam, że nie umiem o tym sensownie napisać.

Jako mężczyźni nie jesteśmy zwykle mistrzami w tworzeniu relacji. Dlatego myślę, że powinniśmy przynajmniej dwie rzeczy wyciągnąć z dzisiejszego czytania.

Pierwszą jest sposób patrzenia na świat świętego Jana Chrzciciela. Bo, o ile często potrafimy dostrzec Boga w przypadkowo spotkanym ubogim albo czymś nadzwyczajnym, często ciężko jest nam Go zauważyć w osobach, które spotykamy na co dzień. Jan potrafił dostrzec Boga w Jezusie, którego dobrze znał.

Druga rzecz jest już bardzo konkretnym postanowieniem, które sam od niedawna wdrażam w życie: przeglądnij listę swoich kontaktów w telefonie albo na Facebooku i wśród tych kilkudziesięciu-kilkuset osób – tak, jak Jan wypatrzył w tłumie Jezusa – znajdź osoby, z którymi od dawna się nie widziałeś, a z którymi kiedyś tworzyłeś sekcję. Jeśli znajdziesz taką osobę – spotkaj się z nią. A przynajmniej zadzwoń. Niech to będzie spotkanie takie, jak to nad Jordanem, które pomoże Wam dalej realizować swoją specjalność.


Powiedz o tym wpisie znajomym:

Zapraszam do newslettera

Dostaniesz materiały bonusowe, dostępne tylko dla odbiorców, a do tego przypomnę Ci o każdym nowym wpisie na blogu. Same wartościowe treści i zero spamu:

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych zgodnie z polityką prywatności w celu otrzymywania powiadomień o nowych wpisach i wydarzeniach związanych z blogiem. Nie będę Cię spamował. Będziesz mógł w każdej chwili zrezygnować z subskrypcji.
Holler Box

Operatorzy jadają ciasteczka. Strona www.operator-paramedyk.pl też z nich korzysta i czytając bloga zgadzasz się na to. więcej informacji

Na blogu www.operator-paramedyk.pl ciasteczka są wykorzystywane do tworzenia statystyk i raportów oglądalności oraz w celu monitorowania aktywności w programach afiliacyjnych. Twoja przeglądarka otrzymuje przypisany numer, dzięki któremu wiadomo, ile razy ktoś wszedł przy jej użyciu na stronę bloga, gdzie klikał i ile czasu spędził na stronie. Jeśli nie wyrażasz na to zgody - możesz wyłączyć korzystanie z plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki. Pełną listę plików cookies znajdziesz w polityce prywatności.

Zamknij