Zapowiedź zmian

Ten wpis jest inny niż pozostałe z głównego cyklu ale stwierdziłem, że właśnie tutaj jest jego miejsce. Chociaż nie znajdziesz tu żadnej konkretnej rady, metody ani nawet opisu koncepcji, to zobaczysz w nim jak mój sposób myślenia przekłada się na praktyczne działania dotyczącej tego obszaru mojego życia, o którym prawdopodobnie wiesz najwięcej – tego bloga. Poza tym chcę, żebyś jako czytelnik wiedział o planowanych zmianach i mógł już teraz powiedzieć mi, co o nich myślisz. A więc ogłaszam: niedługo na blogu trochę się zmieni. A co dokładnie?

Planuję zmiany w czterech obszarach:

  1. wizualna strona bloga,
  2. mechanizm publikowania wpisów,
  3. opis bloga,
  4. otwarcie na współpracę.

Pierwsza zmiana będzie najłatwiejsza do zauważenia. Od paru tygodni pracuję nad przygotowaniem nowego wyglądu bloga i już za parę dni strona powinna wyglądać mniej-więcej tak:

zapowiedź nowego wyglądu bloga operator-paramedyk

Jak widzisz, zmieni się też logo bloga – z graficznego na słowno-graficzne. I głównie z takiego logo będę teraz korzystał, chociaż dopuszczam też wykorzystanie poprzedniej wersji w przypadkach, gdy nie będę miał aż tyle miejsca.

Kolejną zmianą będzie podejścia do publikowania wpisów. Na pewno zostawię cotygodniowe wpisy z cykli „odprawa” i „każdy dzień jest operacją specjalną”. Ewentualnie rozszerzę o jeden dzień widełki czasowe, w których publikuję wpisy, żeby dostosować to do moich obecnych możliwości czasowych (chociaż wolę powalczyć jeszcze i wrócić do starej dyscypliny, zanim podejmę taką decyzję). Utrzymam też zmianę wprowadzoną w listopadzie – dodatkowy wpis z rozważaniem fragmentu Pisma Świętego będzie się ukazywał co cztery tygodnie.

Zmieni się za to moje podejście do wpisów „zobaczyłem, usłyszałem, przeczytałem”. Wpis o wytycznych resuscytacji 2015 był ostatnim, który opublikowałem w trybie regularnym, czyli co cztery tygodnie. Od teraz wpisy poświęcone bieżącym wydarzeniom będą pojawiały się nieregularnie – gdy akurat pojawi się temat, o którym chcę napisać. W ten sposób skrócę czas mojej reakcji na rzeczy, o których chcę Ci powiedzieć.

W dalszej perspektywie czasowej planuję też zmianę nazw przynajmniej niektórych działów. Czuję, że już czas na znalezienie jednej spójnej koncepcji nazw działów i mam parę pomysłów na to, ale muszę je jeszcze doszlifować i wybrać najlepszy.

blog zmieni się wizualnie, zmienią się podstrony, niektóre wpisy będą publikowane w innym czasie i od czasu do czasu może się gdzieś pojawić logo lub nazwa sponsora

Jakiś czas po zmianie wyglądu strony zmianie ulegną także pozycje w menu górnym, kierujące do stron stałych. Strona „o mnie i o blogu” zostanie rozbita na dwie osobne strony:

  • o mnie, gdzie będziesz mógł poznać mnie trochę lepiej, niż obecnie się tam przedstawiam,
  •  przewodnik po blogu, gdzie będziesz mógł poznać poszczególne działy bloga i jego historię oraz – co jest chyba najbardziej czasochłonną dla mnie nowością – przeczytać przewodnik po wpisach dotychczas opublikowanych. Mam nadzieję, że ta strona pomoże się zorientować w zawartości nowym czytelnikom i sprawi, że zostaną z moim blogiem na dłużej.

Strona „Statystyki i technologie” ulegnie przekształceniu na dział „Współpraca” – chcę jasno powiedzieć, że istnieje możliwość współpracy ze mną jako blogerem. Ponieważ ta zmiana może budzić obawy niektórych z Was, poświęcę jej więcej miejsca.

Po spotkaniu Blog do Nieba w Krakowie stwierdziłem, że jednym z moich podstawowych błędów przy prowadzeniu bloga było traktowanie go jako samotną wyspę. I chcąc ten błąd naprawić, otwieram się bardziej na współpracę z innymi. Mam nadzieję, że przez to będę mógł lepiej promować styl życia, o którym piszę i ważne dla mnie wartości.

W jaką współpracę będę chciał się zaangażować?

  • promocję tematów, akcji i wydarzeń, które mi się podobają,
  • rozmowy z różnymi osobami,
  • wspólne wpisy i akcje z innymi blogerami,
  • testy wyposażenia, sprzętu, urządzeń,
  • recenzje książek i filmów,
  • sponsoring bloga, cykli lub pojedynczych wpisów,
  • programy partnerskie.

Jak widzisz, dopuszczam też możliwość współpracy na warunkach komercyjnych (czyli, po prostu, zarabiania na blogu). Tę współpracę chce oprzeć na dość twardych warunkach i nie zgodzę się na warunki, które przewidywałyby:

  • naruszenie zasad, którymi kieruję się i które chcę promować na blogu – bo byłbym wtedy niewiarygodny.
  • ograniczenie moich możliwości tworzenia bloga – bo inaczej po co miałbym go pisać.
  • naruszenie w dowolny sposób dobra czytelników – bo to dla Ciebie piszę.
  • ingerencję w treść wpisu większą, niż zainteresowanie mnie tematem – Gdyby na przykład producent ubrań chciał, żebym zrecenzował jego kurtkę ale wymagał przesłania wpisu do akceptacji z prawami do zmian, to się na to nie zgodzę. I to nawet nie ze względu na wolność słowa. Po prostu uznałbym, że nie ma sensu tracić czasu na testowanie produktu, co do którego jakości nawet producent nie jest przekonany. Wyjątkiem tutaj będą jedynie rozmowy, które mogą być poddane autoryzacji (ze stosowną informacją, że rozmówca zaakceptował treść wpisu).
  • ukrycie treści komercyjnej we wpisie – informacja o sponsorze będzie zawsze jasno podana, a reklama wyraźnie oddzielona od treści wpisu.
  • przeładowanie bloga ilością wstawionych log, banerów i innych fajerwerków – prostota wyglądu będzie moim priorytetem.

Nie precyzuję w tym momencie sztywno warunków współpracy – te zawsze będę negocjował z zainteresowanym. Nie widzę problemu, żebym nadal promował ciekawe dla mnie akcje (tak, jak dotychczas wspierałem Liceum Polonijne, Młodych Misjonarzy Miłosierdzia lub Możesz TO zmienić) po prostu dlatego, że są według mnie wartościowe. Czasem też, jak w czasie współpracy ze Strzelnicą Kraków w lipcu zeszłego roku, na stronie pojawi się reklama, a Ty za to będziesz mogli wygrać coś ciekawego w konkursie.

Pierwszą współpracę komercyjną już rozpocząłem. Jeśli planujesz zakup książek dla siebie lub kogoś znajomego, możesz je kupić w księgarni Tolle.pl. Jeśli zrobisz tam zakupy wchodząc przez ten link, 7% Twojego zamówienia pójdzie na rozwój mojego bloga. A ja będę Ci wdzięczny za wsparcie także w takiej formie.

Podsumowując – blog zmieni się wizualnie, zmienią się podstrony, niektóre wpisy będą publikowane w innym czasie i od czasu do czasu może się gdzieś pojawić logo lub nazwa sponsora. Poza tym wszystko powinno pozostanie po staremu. No, mam jeszcze nadzieję, że z czasem moje wpisy będą coraz lepsze.

Mam nadzieję, że wprowadzone zmiany przypadną Ci do gustu i spowodują, że czas spędzony na moim blogu będzie dla Ciebie bardziej wartościowy. A jeśli na tym etapie masz jakieś uwagi co do zmian, które planuję – będę wdzięczny za informację przez komentarz lub formularz kontaktowy. Chętnie odpowiem też na wszystkie pytania, jakie się w Tobie zrodziły w czasie czytania wpisu.