Jak dobrze rozpocząć rok szkolny – PORADNIK

Ten wpis adresuję do młodszych czytelników – tych, którzy wczoraj rozpoczęli kolejny rok szkolny. Co nie zmienia faktu, że starsi też mogą z niego skorzystać. Jest to też mój kolejny eksperyment blogowy – tym razem zamiast wpisu poruszającego jeden aspekt, otrzymujesz kompletny poradnik, jak coś zrobić. A więc – do dzieła. Jeśli przebrniesz do końca poradnika – czeka na Ciebie konkurs.Jesteś młody i przedwczoraj rozpocząłeś kolejny rok nauki. Postanowiłem napisać ten poradnik, żeby pomóc Ci wykorzystać ten czas na 100%. Bo na drogę bycia operatorem-paramedykiem możesz wejść już teraz. Dzisiaj. Żeby zacząć, zastosuj w swoim życiu 10 rad:

1. Wyciągnij swoje świadectwo z czerwca.*

Moje świadectwa chyba zawsze w dniu zakończenia roku lądowały w teczce i, o ile nie były mi potrzebne do jakiejś rekrutacji, już tam zostawały. A przecież takie świadectwo to jedna z najprostszych wskazówek co do celów i darmowy plakat motywacyjny. Powieś je na ścianie nad biurkiem, a nad nim przyczep kartkę „W tym roku będzie lepsze”. I załatwione. W ten sposób postawisz sobie poprzeczkę, którą będziesz mógł przeskoczyć w tym roku i już ustalisz sobie kilka mierzalnych, ambitnych ale realnych i określonych w czasie celów.

* ten punkt nie dotyczy pierwszej klasy gimnazjum i liceum – przejście na nowy poziom to jednak inna bajka

2. Odkrywaj swoją specjalność.

Szkoła to czas, w którym możesz się nauczyć tego, jak napisać „zali wżdy” bez błędu, jak potęgować, gdzie rosną kumkwaty i w której bitwie pierwszy raz użyto gazów bojowych. I wiele z tych rzeczy warto umieć. Ale wykorzystaj te dziesięć miesięcy też po to, żeby nauczyć się, kim jesteś. To świetny czas na odkrywanie Twojej życiowej specjalności i celów, jakie w sobie nosisz. Niech to będzie Twój priorytet. Kilka wskazówek co do tego znajdziesz poniżej, a więcej pojawi się w jednym z nadchodzących wpisów.

3. Napisz CV i list motywacyjny.

Dokładnie tak. Wyobraź sobie siebie za parę(naście) lat i napisz dokumenty aplikacyjne – CV i list motywacyjny – jakie wtedy złożysz do aktualnie wymarzonej pracy. W CV napisz, jakie masz kwalifikacje, jakie szkoły i szkolenia ukończyłeś, gdzie zdobywałeś doświadczenie (nie musi być to CV do pierwszej pracy) i czym się interesujesz prywatnie. W liście motywacyjnym – jaką osobą jesteś i dlaczego właśnie Ty powinieneś objąć to stanowisko. Wzory takich dokumentów znajdziesz w internecie.

To ćwiczenie da Ci makietę Twoich planów na najbliższe parę lat. Dzięki niej zobaczysz, do realizacji jakich celów dążysz i czy na pewno jesteś na dobrej drodze do ich osiągnięcia.

już dzisiaj możesz zacząć żyć jak operator-paramedyk

4. Ustal swoje plany i priorytety.

Od razu powiem: to, że nie idzie Ci matematyka nie czyni Cię humanistą. Tak samo jeśli nie potrafisz powiedzieć, o czym pisał Mickiewicz w II części „Dziadów” nie oznacza, że jesteś ścisłowcem. Ale też nie musisz z wszystkiego mieć szóstek, bo po prostu często jest to niemożliwe. Jeśli – szczególnie na etapie liceum – wiesz już co chcesz robić po szkole i jakie kompetencje będą Ci do tego potrzebne, skup się na tych przedmiotach, które cię rozwijają w tym kierunku. Do pozostałych przyłóż mniejszą uwagę, ale pamiętaj o celach wyznaczonych w punkcie 1.

Gdy to ustalisz – porozmawiaj o swoich planach z rodzicami, żeby o nich wiedzieli.

5. Ustal rutynę dnia.

Blog od początku powstał z nastawieniem wojskowym. A w każdej jednostce, na każdej kompanii wisi w określonym miejscu „Porządek dnia” i każdy żołnierz może tam sprawdzić, kiedy musi stawić się apelu, kiedy ma przerwę na drugie śniadanie (a w czasach służby zasadniczej – nawet kiedy ma spać). Jeśli też ustalisz sobie rutynowy porządek dnia w tygodniu, będziesz mógł lepiej wykorzystać swój czas, a przy okazji wyrobisz w sobie pewne nawyki i nauczysz się samodyscypliny. Prosty sposób na jej stworzenie to postąpienie zgodnie z poniższymi punktami:

  • określ, kiedy będziesz spał – przeznacz na to osiem godzin i traktuj to jako czas nienaruszalny.
  • zaznacz godziny, które spędzasz w szkole oraz w drodze do/z niej – orientacyjnie, bo pewnie nie zawsze masz tyle samo lekcji.
  • pomiędzy snem a wyjściem do szkoły zapewnij sobie 30-60 minut na zebranie się i zjedzenie śniadania.
  • zdefiniuj, kiedy się uczysz – dobierz czas, w którym uczy Ci się najlepiej – może będzie to wymagało przesunięcia pobudki i pory zasypiania, może będzie to czas od razu po przyjściu ze szkoły albo po chwili odpoczynku. To wiesz tylko Ty.
  • zaznacz czas na zajęcia pozaszkolne, jeśli w jakichś uczestniczysz, treningi, modlitwę i Twoje obowiązki,
  • upewnij się, że masz wystarczająco dużo czasu na to, żeby odpocząć, zadbać o swoje hobby, spotkać się ze znajomymi i tym podobne rzeczy.

Tak przygotowaną rutynę dnia też przedyskutuj z rodzicami żeby ustalić z nimi, kiedy nie powinni Ci przeszkadzać i wspólnie ustalić godziny posiłków i rzeczy, które robicie razem. Jeśli zobaczą, że podchodzisz do takich spraw poważnie, nie powinni robić Ci problemów.
Spisany plan dnia powieś obok świadectwa z punktu 1. Staraj się codziennie wypełniać ustaloną rutynę z jednym zastrzeżeniem – każdego dnia zidentyfikuj jeden główny punkt, który może wpłynąć na przesunięcie godzin innych czynności. Ale za wszelką cenę chroń czas przeznaczony na sen.

6. Ucz się.

Banalne i wiem, że raczej nie wpisuje się w główny nurt zachowania dzieci i młodzieży. Ale jeśli w przyszłości chcesz żyć jak operator (a może nawet nim zostać), to konieczne. Nigdy nie wiesz, co i kiedy Ci się przyda. Z ekstremalnych przypadków – Michael Stull opowiadał, że w czasie jednej z operacji nagle znaleźli się wśród stada koni i poradzili sobie tylko dlatego, że jeden z operatorów w młodości parę lat mieszkał w cyrku. W szkole jeździectwa się nie nauczysz, ale nie wiesz kiedy kluczowe okażą się dla Ciebie wiadomości, które teraz uznasz za niewarte uwagi. Choćby te, które wspomniałem w punkcie drugim.

7. Zostań wolontariuszem.

I to nie dlatego, że dzięki temu dostaniesz jakieś punkty albo ocenę. Wolontariat jest świetną drogą do nauczenia się odpowiedzialności, zaangażowania i zarządzania czasem. Wybierz taki sposób zaangażowania (nie musi być to formalna działalność w NGO – regularna pomoc znajomym w nauce też jest OK), który przy okazji pozwoli Ci zapoznać się z tym, co chcesz robić w przyszłości i rozwinąć swoje zainteresowania.

Wolontariat jest też jedną z najlepszych dróg do wczesnego rozpoznania Twojej specjalności i zdobycia doświadczenia, które będzie istotne w czasie zdobywania pracy.

Angażowanie się w dodatkowe rzeczy – nie tylko wolontariat, ale też np. kursy – znacząco powinno też zwiększyć Twoją efektywność. Do pewnego poziomu będziesz zauważał, że im więcej rzeczy masz do zrobienia – tym więcej wolnego czasu Ci zostaje. Po prostu robiąc rzeczy konkretne eliminujesz ze swojego dnia „złodziei czasu”, uczysz się planowania swoich zajęć i podświadomie bardziej przykładasz się do wszystkiego, co robisz.

8. Odpoczywaj.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Ale bez odpoczynku zaczniesz się wypalać już w latach szkolnych i niedługo po prostu nie będziesz miał sił żeby robić niesamowite rzeczy, do których możesz dojść.

Tak, jak pisałem przy rutynie dnia – za wszelką cenę staraj się wysypiać. Ale oprócz tego odpowiednio wykorzystaj czas przeznaczony na odpoczynek w ciągu dnia. Odpowiednio – czyli tak, żebyś naprawdę po tym czasie czuł się wypoczęty. Ty wiesz najlepiej, co jest dla Ciebie rozrywką (i ważne, żeby Twoi rodzice też o tym wiedzieli i Cię w tym wspierali). Dla jednych najlepszym odpoczynkiem będzie czytanie książek, dla innych spacer lub jazda na rowerze, jeszcze dla innych granie na komputerze (ja dzięki grom komputerowym zainteresowałem się jednostkami specjalnymi), telefon do przyjaciela, gra na instrumencie, słuchanie muzyki i tak dalej. Ty wiesz, przy czym odpoczywasz i jesteś odpowiedzialny za swój odpoczynek. Podobnie jak za to, żeby zajął on odpowiednią, a nie za dużą, ilość czasu.

9. Raz w miesiącu weryfikuj, gdzie jesteś i nanoś poprawki.

Wyznacz sobie jeden dzień – na przykład pierwszą albo ostatnią sobotę w miesiącu – w którym usiądziesz i zobaczysz, jak Ci idzie realizacja planów. Zarezerwuj sobie w ten dzień co najmniej 30-60 minut spokojnego czasu. Zastanów się, czego nowego o sobie się dowiedziałeś w ostatnim czasie. Popatrz na powieszone świadectwo i zastanów się, czy na pewno zmierzasz do tego, żeby tegoroczne było lepsze. Popatrz na przygotowane CV i list motywacyjny i zobacz, czy chociaż odrobinę przybliżyłeś się do bycia tym, kim chcesz być. Zastanów się, które przedmioty idą Ci lepiej, a które gorzej, dlaczego tak jest i co z tym zrobić. Popatrz na swój plan dnia i zastanów się, czy na pewno jest on optymalny – może jednak powinieneś przesunąć godziny nauki albo przesunąć godzinę „capsztyku” wcześniej, żebyś miał więcej czasu pomiędzy obudzeniem się a wyjściem do szkoły. Zastanów się, czy na pewno udzielasz się w wolontariacie tak, jak tego chcesz. Może w ostatnim czasie odkryłeś nowe cele, które powinieneś wpisać do swojego harmonogramu. I tak dalej – przeanalizuj wszystkie obszary życia, jakie potrafisz zidentyfikować i nanoś poprawki, żebyś faktycznie realizował swoje plany.

10. Powstawaj po porażkach.

Nie udało Ci się przez tydzień spać 8 godzin na dobę? Zawaliłeś jakiś przedmiot, chociaż naprawdę chciałeś się już za niego zabrać? Znowu nie potrafiłeś odmówić kolegom wyjścia na boisko albo przesiedziałeś bezmyślnie przed telewizorem czas, w którym mogłeś zrobić coś twórczego? Odkryłeś, że opieka nad psami w schronisku jednak nie daje Ci takiej radości, jak myślałeś? Zauważ to, co Ci się nie udaje (albo Ci nie gra), zastanów się, dlaczego i zmień tak, żebyś mógł być jeszcze bardziej sobą. Porażki zdarzają się każdemu i grunt, to je dobrze wykorzystać – tak, żebyś po porażce więcej wiedział o sobie i mógł jeszcze szybciej się rozwijać.

Powodzenia w nowym roku szkolnym!

Zachęcam także do podzielenia się Twoimi radami, jak dobrze wykorzystać czas roku szkolnego – niezależnie od tego, czy już zakończyłeś edukację szkolną, czy możesz porady wykorzystywać na bieżąco. A od stałych czytelników chętnie przeczytam, co myślą o wpisach tego typu.

A teraz KONKURS

Razem z Wydawnictwem RTCK chcemy dać audiobook Arkadia „Rób To Co Kochasz” (określany jako „prawdopodobnie najlepszy podręcznik, jaki dasz swojemu dziecku”) komuś z Was. Warunki do wzięcia udziału w konkursie są następujące:

  • musisz być uczennicą/uczniem (do poziomu szkoły średniej włącznie),
  • musisz skomentować ten wpis (poniżej) logując się przez profil na Facebooku, Twitterze lub Google+ – żebym mógł zweryfikować na Twoim profilu, czy faktycznie uczysz się w szkole,
  • w treści komentarza odpowiedz na pytanie: Z jakiego przedmiotu ja (autor bloga) miałem ocenę dostateczną na świadectwie maturalnym? (tak, w czwartej klasie liceum – kiedyś były cztery – nie zrealizowałem w pełni swoich planów i jedna taka wylądowała na świadectwie)

Pierwsza osoba, która prawidłowo odpowie na pytanie i przejdzie weryfikację, otrzyma wspomniany audiobook od Wydawnictwa RTCK. Do walki!

zdjęcie: ARC@flickr.com, CC-BY,
Widzisz – oni też chcą wygrać audiobooka „Rób To Co Kochasz”!

UWAGA: liczy się pierwsza prawidłowa odpowiedź. Niektóre komentarze mogą czekać na moje zatwierdzenie, ale liczy się czas dodania komentarza, a nie jego wyświetlenia na stronie. I preferujemy snajperów, a nie obsługi KM-ów – liczą się odpowiedzi, w których podacie tylko jeden przedmiot.

PS. Jeśli uczysz – siebie lub innych – w gimnazjum lub liceum i zainteresował Cię ten poradnik, możesz zaproponować w swojej szkole zorganizowanie szkolenia lub warsztatów, na przykład pokazujących, jak wyciągnąć z siebie fascynujące cele albo jak wykorzystać więcej czasu każdej doby. Możesz się ze mną skontaktować Formularz kontaktowy lub media społecznościowe.

  • Możliwe… kto jeszcze chodził ze mną do liceum i to czyta – przyznać się!

  • Damian Rawski

    Czy jestem jedynym czytelnikiem tego bloga, który był naocznym świadkiem wydarzenia, którego dotyczy ten konkurs? :)

  • Dzięki za kolejne sugestie i rady. Nie będę dużo komentował – po prostu się zgadzam z tym, co piszesz.

  • Nie, akurat matematykę w ostatniej chwili wybroniłem.

  • Błażej Wojtyra

    Tym przedmiotem była matematyka .

  • Co prawda, nie jestem już uczniem i nie ubiegam się o nagrodę, ale chciałbym jak zwykle zresztą napisać, że to Twoje kolejne wartościowe spojrzenie na rozwój osobisty – super poradnik. Ze swej strony chciałbym dodać kilka rzeczy wzięte z autopsji, tak, by niektórzy mogli uniknąć powielenia moich błędów.

    Gdy chodziłem do podstawówki i gimnazjum nie zwracałem uwagi na dodatkowe zajęcia. Nie byłem śmiałym chłopakiem, ale też nie dostałem impulsu od rodziców. Gdybym dziś jeszcze raz mógł zdecydować i odważyć się, na pewno poprosiłbym rodziców o zapisanie się do harcerstwa. Miłość do gór i do działania w terenie odkryłem w sobie trochę późno. Ale Ty, drogi uczniu masz teraz bardzo dużo czasu i wiele okazji, by rozwinąć swoje kompetencje właśnie w harcerstwie, gdzie możesz nauczyć się takich praktycznych spraw jak: radzenie sobie w pojedynkę, dyscypliny. Ten czas będzie dobry, by również: nauczyć się mieć swoje zdanie, bronić swoich zasad, służby drugiemu, rozróżniania wartości. Możesz poznać przyjaciół i przeżyć wiele wspaniałych przygód podczas rajdów, nie wspominając już o rozwinięciu swoich ukrytych talentów, np. artystycznych, organizacyjnych, sportowych.

    Jeśli sportowych, to nie opuszczaj w-f. Sprawność fizyczna to podstawa, a wymigiwanie się, bo tak robią inni, jest pójściem na łatwiznę.

    Dbaj o swój język, bluźnierstwami zabłyśniesz w otoczeniu tylko na chwilę. Smartfon jest ważny i pomocny, ale nie jest całym światem. W moich czasach nie nosiliśmy komórek do szkoły i jakoś to było. Ostatnio pewna dziewczyna powiedziała mi, że jadąc autobusem zauważyła fajnego chłopaka, do którego chciała jakoś zagadać. Przez to, że siedział zgarbiony, z słuchawkami na uszach i poświęcał całą uwagę grze, nie miał szans dostrzec jak ładna dziewczyna chce nawiązać z nim kontakt. Stracił swoją szansę. Żywa relacja to podstawa.

    Jeśli nie lubisz czytać lektur (niestety kanon i tak Cię nie ominie) w wolnej chwili sięgaj po inne książki. Biblioteka nie zawiera tylko dzieł polskich poetów. Znajdziesz w niej wiele świetnych książek przygodowych takich autorów jak: Alfred Szklarski, Zbigniew Nienacki, J.O. Curwood, Karol May, Juliusz Verne, Isaak Asimov, Stanisław Lem, czy specjalista od wojsk Tom Clancy. Literatura rozbudza wyobraźnię lepiej niż gry, w których wszystko podane jest na tacy, choć są świetne gry komputerowe, bazujące na powieściach, np. Wiedźmin Sapkowskiego czy Diuna Franka Herberta – polecam. Nie bój się sięgać też czasem po poezję, dziewczyny lubią trochę romantyczne dusze. Poezja kojarzy Ci się z kwiatkami i wzdychaniem? Zobacz jak Tetmajer malował nasze Tatry, a Baczyński opisywał wojnę.

    Wreszcie coś bardzo istotnego. Sprawa wiary to sprawa sumienia i Twoja prywatna sprawa. Zakładam, że wierzysz. Bycie ministrantem to nie wstyd, a zaszczyt służenia Bogu. Nie musisz zostać od razu księdzem, ale możesz wzbudzić w sobie odwagę do przemówień, albo nauczyć się wykonywać zadania wg schematu. Gdybym mógł cofnąć czas do młodości, również poprosiłbym rodziców, by zapisali mnie w szeregi ministrantów. Teraz wiem, że posługa przy ołtarzu wzbudza respekt. Rozważ to.

    To chyba tyle, jednak niczego nie żałuję, zawsze jakieś refleksje przyjdą do nas po fakcie, ale są potrzebne. Umiejętności swoją drogą, najważniejsze, by zostać sobą i robić to, co się lubi. Wymieniłem tylko parę propozycji. W nowym roku szkolnym życzę Wam, drodzy uczniowie, dużo radości, odpoczynku po dobrze wykonanej pracy i przede wszystkim zawiązywania nowych cennych znajomości, które mogą zaowocować pięknymi przyjaźniami na cale życie.

    Dzięki Janku za miejsce, gdzie mogłem sprzedać kilka uwag od siebie. Pozdrawiam.