Wpisy na temat: Miłosierdzie

Wyjdź jak Jezus, pomimo drzwi zamkniętych! zdjęcie: todd-cravens@unsplash.com, -CC-0

Wyjść jak On (J 20, 19-31)

Tweet Zasadą przy dzwonieniu na numer alarmowy jest podawanie w pierwszej kolejności miejsca zdarzenia. Chodzi o to, że jakby cokolwiek stało się z łącznością, to dyspozytor już będzie wiedział, gdzie posłać służby – chociażby kogoś, kto rozpozna co tak naprawdę się dzieje i jaka pomoc jest potrzebna. Pomyślałem, że...

Jak nie umiesz przebaczyć (Łk 16,1-13)

Tweet Muszę przyznać, że nigdy nie mogłem zrozumieć tego fragmentu Ewangelii w aspekcie finansowym. Dlatego przygotowując ten wpis postanowiłem nie wnikać w tę działkę. Po prostu wyszedłem z założenia „nie znam się, to się wypowiem”. I oto, co z tego wyszło.

Tak się nie robi (Łk 15, 1-32)

Tweet Dzisiejszy fragment Ewangelii jest mocno oklepany. Szczególnie kończąca go przypowieść o synu marnotrawnym. Znamy ją tak dobrze, że wiele osób nie zwraca uwagi na jeden szczegół łączący wszystkie trzy historie opowiedziane przez Jezusa.

RoMy #15: BONUS

Tweet Janek: Czy coś zwróciło Twoją szczególną uwagę w odpowiedziach nadesłanych na konkurs? Krzychu: Tak – ktoś czyta te nasze rozmowy kierując się miłosierdziem:P. To miłe:P. J: A skąd wiesz, że czytelnicy kierują się miłosierdziem? K: Nie wiem, ale zakładam, że jak ktoś pisze o uczynku miłosiernym „blogującym komentować”,...

RoMy #14: Umarłych grzebać

Tweet To teraz mogę się przyznać, że tak naprawdę z tego uczynku wyszedł cały cykl Rozmów o Miłosierdzi. A konkretnie z pytania do Krzyśka co ma zrobić ktoś, kto chce przed ŚDMami zrobić każdy z uczynków miłosiernych, a akurat nikt mu w okolicy nie umrze. A ostatecznie nawet nie...

Niedziela, 21:09 (Łk 10, 25-37)

Tweet Muszę przyznać, że w historii tego bloga jeszcze tak nie miałem. Jest niedziela, godzina 21:09, a ja nadal nie mam pojęcia, co mogę napisać o dzisiejszej Ewangelii. Cały czas w głowie kołaczą mi też słowa papieża Jana XXIII „najgorszy różaniec to nie ten odmówiony bez należytego skupienia, ale...

RoMy #13: Chorych nawiedzać

Tweet Myśląc o nawiedzaniu chorych jakoś mam w głowie obraz lekarza w takim stroju przypominającym ptaka z czasów epidemii dżumy. A na co dzień spotykam raczej ludzi, których drapie w gardle albo kichną parę razy pod rząd. Dlatego postanowiłem Krzycha wypytać, jak to jest z tym nawiedzaniem chorych dzisiaj.