Strumienie (J 7, 37-39)

Rozpoczął się bardzo ważny (najważniejszy po Wielkanocy) czas dla wszystkich Chrześcijan. I myślę, że Pięćdziesiątnica powinna być dniem szczególnie ważnym dla każdego mężczyzny. Bo żadna książka, żaden motywator, żaden blog (cóż, zawsze byłem mistrzem w strzelaniu sobie w kolano) nie powie Ci, jak Ty masz być mężczyzną. A Duch Święty może.

Większość z nas usłyszy w ciągu dnia czytanie z dwudziestego rozdziału Ewangelii według św. Jana – o spotkaniu Zmartwychwstałego Jezusa z uczniami, w czasie którego Jezus tchnie na nich Ducha Świętego. Ale Ci, którzy poszli na Mszę w sobotę wieczorem, mogli usłyszeć inne czytanie z tej samej wersji Ewangelii – które nie mówi o tym, co Duch da, tylko jak Go rozpoznać: cechą kogoś, kto „napił się” Ducha Świętego, ma być to, że „Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza”.

dzięki Duchowi Świętemu możesz być mężczyzną dokładnie takim, jakim jesteś naprawdę

Zmienność jest cechą życia. Często do jej opisu używamy stwierdzeń wyjętych z dynamiki płynów. W naszym języku występują przysłowia typu „nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki”, stwierdzenia mówiące o płynięciu z prądem lub tym, że coś po kimś spływa albo że kogoś porwał prąd wydarzeń. U wielu osób są one dobrze zakorzenione. Takie nawyki w języku mogą świadczyć o tym, że już od dawna wiele osób akceptuje sytuację, w której coś zmienia się wokół nich, a one są jedynie małym elementem płynu (chyba takie określenie występuje w nauce o dynamice płynów), którego ruch jest zdeterminowany przede wszystkim przez ruch elementów go otaczających.

Ktoś, kto przyszedł do Jezusa i napił się Ducha Świętego, żyje inaczej. Przede wszystkim – nie jest nierozróżnialnym elementem płynu. Jak pisał św. Paweł (1 Kor 12, 4, Rz 12, 6), każdy dostaje poszczególne dary Ducha Świętego z różną intensywnością. Zaryzykuję stwierdzenie, że każdy dostaje ich taką kombinację, żeby dzięki nim mógł być w pełni sobą. Niezależnie czy wyraża się to w prostym, nawet odruchowym stwierdzeniu „Jezus jest Panem” (1 Kor 12, 3), czy w pełnej realizacji swojej specjalności. Dzięki Duchowi Świętemu możesz być mężczyzną dokładnie takim, jakim jesteś naprawdę.

Mężczyzna, który korzysta z darów Ducha Świętego nie płynie też z prądem tego, co go otacza. To z jego wnętrza wypływa prąd – strumień wody żywej. A nawet kilka lub wiele takich strumieni. Taki ktoś pozwala, żeby to z niego wychodził prąd wody żywej – który będzie mógł porwać innych i sprawić, że też zaczną korzystać z owoców Ducha Świętego.

Zesłanie Ducha Świętego, CC-0

Na pewno miałeś w swoim życiu chwile w których czułeś, że to właśnie w Tobie jest źródło strumieni wody żywej. Popatrz na nie właśnie jako na chwile, w których naprawdę dobrze wykorzystywałeś dary Ducha Świętego, które masz w sobie. Pomyśl, jak te strumienie wpłynęły na Ciebie i ludzi, którzy Cię otaczają. Spróbuj zobaczyć, co teraz dzieje się ze strumieniami, które kiedyś z Ciebie wypłynęły. Pewnie zauważysz, że w wielu z chwil, o których pomyślałeś, czułeś, że jesteś naprawdę sobą. Tak działa Duch Święty. Proś Go o to, żebyś mógł jak najczęściej być w pełni sobą i odnajdywać w sobie coraz więcej źródeł wody żywej.

Jutro skończy się też Okres Wielkanocny. Skończy się czas znajdowania pereł.  Paschał, który przez ostatnie 50 dni był zapalany na czas liturgii, przez większość czasu do przyszłej Wielkanocy będzie zgaszony.  Może to znak, że teraz właśnie Ty powinieneś mieć język z ognia nad głową i świecić jako Ty.