Sto pomysłów

Ostatnie trzy tygodnie były dla mnie okresem wyjazdów na szkolenia i targi. Pewnie nie jakoś bardzo intensywnych, ale stali czytelnicy bloga mogli zauważyć, że przez adaptację do nowych warunków parę razy nie wyrobiłem z publikacją nowego wpisu albo zapomniałem wysłać newsletter. Chciałem Wam przekazać pewną obserwację z tego czasu.

Tytułem wstępu: firma w której pracuję, jest inkubowana przez KIC InnoEnergy. Z tego względu w czasie tych trzech tygodni spotkałem dużo osób z innych firm działających w ramach KIC, a więc jakoś związanych z rynkiem energetycznym. W tym czasie spędziłem z nimi 4 dni na szkoleniach i trzy dni na targach The Business Booster. Jestem pod ogromnym wrażeniem ludzi, których tam spotkałem, ich pomysłów i tego, co robią.

spotkałem ludzi którzy mają pomysł na zmianę świata i wierzą w to, że on zadziała

Spotkałem gościa, który robi turbiny produkujące prąd z wody spływającej w czasie, kiedy bierzesz prysznic. Spotkałem innego, który ileś-tam ton odpadu popiołu z elektrowni potrafi przerobić na substytut piasku na potrzeby budowlane. Spotkałem parę, która znalazła sposób na dostarczenie w szerokim zakresie prądu we francuskojęzycznych rejonach Afryki. Spotkałem ludzi, którzy chcą zrewolucjonizować rynek baterii lub ogniw słonecznych albo zapewnić komuś tańszy prąd. I tak dalej. Niektóre produkty były do siebie podobne albo ze sobą konkurowały, ale w sumie zobaczyłem około stu sposobów na to, co można w świecie zmienić, usprawnić albo wykorzystać bardziej efektywnie.

W mojej ocenie te pomysły były różne – niektóre totalnie rewelacyjne, inne niekoniecznie. Ale uważam, że jeśli z tych 100 firm, które widziałem, pięciu uda się odnieść sukces, to za paręnaście lat świat naprawdę będzie wyglądał inaczej.

I to jest właśnie to, co w tym środowisku spodobało mi się najbardziej: spotkałem ludzi którzy mają pomysł na zmianę świata i wierzą w to, że on zadziała. Niezależnie od tego, jak na prezentację tego pomysłu reagują odbiorcy. Spotkania z takimi osobami są bardzo budujące.

Myślę, że pomysł na zmianę świata siedzi w każdym z nas. Do tego zostaliśmy stworzeni. W Tobie też coś takiego jest (albo będzie – może musi jeszcze dojrzeć). Możesz zmienić świat tak, jak nikt inny tego nie zrobi. Chciałem Cię zachęcić, żebyś odważył się zrobić chociaż jeden krok w kierunku realizacji takiego pomysłu niezależnie od tego, jak w tym momencie wydaje Ci się niedorzeczny lub banalny i oczywisty. Może tysiące, miliony lub miliardy ludzi tylko czekają na to, żeby móc skorzystać z tego, co dla Ciebie jest zbyt proste, żeby o tym opowiadać. Jeśli uwierzysz w to, że naprawdę możesz coś zmienić i zrobisz parę pierwszych kroków jestem praktycznie pewien, że znajdziesz ludzi i środki, które Ci pomogą wprowadzić tę zmianę. Zobaczysz, że wszystko się ułoży.

  • Trzeba sprawdzić, czy ktoś tego nie opatentował, obliczyć, czy dane rozwiązanie jest opłacalne… i można ruszać do walki!

  • Mikołaj

    Można spalać suche gałązki zalegające w lasach. Można zakładać turbiny w rynnach, w wodospadach i w rzekach. Schody które produkują energię gdy po nich chodzimy. Silnik Stirlinga do samodzielnego montażu i domowego zastosowania (w Ikei mogliby sprzedawać). Rower stacjonarny który produkuje energię (na pewno ktoś już na to wpadł, ale dlaczego ich nie sprzedają??).