Start-up

Mój blog funkcjonuje już prawie dwa i pół roku. W tym czasie urodziła mi się dwójka dzieci, zmieniłem doktorat na pracę, wycofałem się z jednego wolontariatu, żeby udzielać się w innym. Na stronie przez te 30 miesięcy zmieniałem parę razy nazwy działów i plan publikowania wpisów, kombinowałem z grafikami, raz zmieniłem szablon całej strony… Czasem nie wyrabiałem z pisaniem tak, jakbym chciał. To wszystko razem (i parę rozmów, które ostatnio odbyłem) sprawiło że uznałem, że czas naprawdę gruntownie przemyśleć, jak operator-paramedyk powinien wyglądać dalej. Dlatego…

… postanowiłem, że w sierpniu zaczynam etap start-upowy na blogu.

Start-up, według tej definicji, którą lubię, to organizacja powstała w celu poszukiwania modelu biznesowego, który gwarantuje jej rozwój. O ile nie wiem, czy mogę się nazwać „organizacją” (chociaż na pewno już wespół z Wami – tak), to w najbliższym czasie chcę poszukać modelu blogowania, który zapewni, że znajdziesz tutaj jak najlepszą i przydatną treść, a dla mnie jej tworzenie i takie spotkanie z Tobą nadal będzie przyjemnością.

start-up; zdjęcie: Nick de Partee@unsplash.com, CC-0

Co to oznacza w praktyce?

  • Strona może się zmieniać pod względem graficznym – nie zdziw się, jeśli wejdziesz i zobaczsz coś zupełnie innego, niż się spodziewałeś… parę razy. Czasem może się też okazać, że przegiąłem z edycją kodu i chwilowo coś (albo wszystko) nie będzie działało.
  • Wpisy będą się ukazywały… no cóż, różnie. Na pewno punktem stałym będą weekendowe rozważania Ewangelii i na pewno chcę publikować minimum dwa wpisy w tygodniu (ten się nie liczy, od razu mówię). Pewnie czasem to będą dwa, czasem cztery wpisy w tygodniu. Żeby nie przegapić żadnego wpisu – zachęcam Cię do zapisania się na newsletter.
  • Patrząc na przygotowane szkice wychodzi mi, że wpisy LFX będą generalnie dłuższe, niż poprzednio. Ale to może czasem oznaczać, że potrzebuję trochę więcej czasu na ich przygotowanie.
  • Wpisy mogą mieć czasem dziwną tematykę. Ale pewnie i tak czasem miały…
  • Od czasu do czasu pojawią się jakieś eksperymenty. Obserwujący Instagrama na pewno zauważyli, że ostatnio jestem tam bardziej aktywny. Z kolei na Periscope od wczoraj prowadzę cykl „W drodze do pracy”, gdzie co rano dzielę się z oglądającymi moimi przemyśleniami (pierwsze odcinki są ciągle dostępne, ale późniejsze będą już standardowo znikały po 24 godzinach).
  • Ogólnie od czasu do czasu coś może się pojawić albo coś może zniknąć.
  • Wszystkie zmiany mają służyć temu, żeby blog był ciekawszy dla czytelników. Dlatego bardzo ważna jest dla mnie informacja zwrotna na temat zmian i pomysłów. Chętnie też dowiem się, co i jak chciałbyś zobaczyć lub przeczytać na blogu. Nie bój się do mnie pisać przez media społecznościowe, komentarze i formularz kontaktowy. Czasem pewnie poproszę Cię też o udział w jakiejś ankiecie. Na przykład teraz chciałbym się dowiedzieć, jak przeglądasz bloga.

Fajne jest dla mnie to, że pierwszy raz puszczam bloga „samopas”. Dotychczas zawsze umiałem sobie jasno powiedzieć, jaką zmianę na blogu chcę wprowadzić. Teraz będzie to ewolucja i poszukiwanie – zaczynam zmiany ale nie wiem, do czego one doprowadza w perspektywie dwóch-trzech miesięcy (na tyle wstępnie planuję etap startupowy).

Ale, oczywiście, może się to przedłużyć. A może w ogóle skończy się na tym, że cały czas będę wprowadzał małe zmiany i testował nowe rozwiązania?

Zapraszam Cię do przejścia ze mną przez ten czas i bacznego obserwowania zmian.

I już teraz zapraszam Cię do następnego wpisu, w którym będę kontynuował temat nawyków.