Spotkanie z operatorem

Pisałem kiedyś o tym, że jako paramedyk musisz pomagać innym. W ostatni czwartek podałem Ci jeden z przykładów, jak może zachowywać się prawdziwy operator. Dzisiaj chciałem pokazać Ci kolejny wzorzec dobrego operatora. A nawet więcej niż pokazać – jeśli wdrożysz wzorzec pomagania innym w swoje życie, możesz go spotkać na żywo.

Gdy zaczynałem pisać bloga jedną z osób, które udzieliły mi bardzo pozytywnej opinii zwrotnej na jego temat był Naval. Były operator GROMu, któremu wysłałem wiadomość o blogu. Zaryzykuję stwierdzenie, że po wydaniu swojej książki „Przetrwać Belize” jest teraz najbardziej zaangażowanym medialnie polskim operatorem. O jednej z form jego aktywności społecznej chciałem Ci powiedzieć w tym wpisie

Kilka dni temu Naval włączył się w akcję witajciewdomu.pl, pomagająca Niepublicznemu Kolegium św. Stanisława Kostki w Warszawie. W liceum tym młodzież polonijna ze wschodu (teraz to wnuczkowie Polaków deportowanych lub pozostałych po II Wojnie Światowej na terenach II RP) może zdobyć wykształcenie zgodne z polskimi normami, a dzięki temu – perspektywę pozostania w kraju na studiach i po ich ukończeniu. Liceum zapewnia swoim wychowankom (obecnie około 100 osób) internat i wyżywienie.

Nie zawsze możesz pomóc bezpośrednio. Ale zwykle możesz zrobić coś, żeby pomóc.

Liceum można wesprzeć na kilka sposobów. Można zostać mecenasem konkretnego ucznia lub stałym darczyńcom. Można też wziąć udział w aukcji, o której chciałem Ci dzisiaj powiedzieć. Naval na cele pomocy liceum przeznaczył podpisane przez siebie: koszulkę z Biegu Powstania Warszawskiego oraz książkę „Przetrwać Belize”. Zwycięzca aukcji pozna też Navala osobiście podczas przekazania przedmiotów. Fajna perspektywa spotkania, prawda?

zdjęcie z profilu witajciewdomu.pl

Licytacja trwa do 20 sierpnia i odbywa się przez profil na Facebooku. W chwili, gdy piszę te słowa, cena książki i koszulki ze 100 zł doszła już do 1500 zł. Kwota całkiem niezła, ale i tak jest to mniej, niż potrzeba na jednodniowe wyżywienie wszystkich uczniów liceum. Wiem, że to kupa kasy i nie każdy może sobie na to pozwolić. Może akurat należysz do grona osób, które mogą?

Ja w tym momencie nie należę. I chciałem Ci przez to pokazać, że brak funduszy wcale nie ograniczają Twojej możliwości pomagania innym. Nie zawsze możesz pomóc bezpośrednio. Ale zwykle możesz zrobić coś, żeby pomóc. Na przykład poszukać kogoś, kto będzie potrafił zrobić, co trzeba. Jak nauczył mnie znajomy, networking jest potężną siłą w pomaganiu innym. Patrząc na statystyki oglądalności bloga szacuję, że dzięki temu wpisowi do środy około 500 osób dowie się o aukcji. Ktoś z tych osób już może mieć chęć i zasoby, żeby wziąć w niej udział. Jesteś zainteresowany kupnem zestawu Navala albo nie masz na to pieniędzy, a chcesz realizować w sobie misję paramedyka – podaj wiadomość o licytacji dalej. Może właśnie przez Ciebie o akcji dowie jej przyszły zwycięzca?

Koszulka i książka z podpisem. Oraz spotkanie operatora, który może być dla Ciebie życiowym przykładem. W zamian za to – ułatwienie startu w Polsce tym, których historia wyrzuciła z naszego kraju. Warto? Na zastanowienie się masz jeszcze 3 dni.