SERE – Przeżyj

Przeżyj, unikaj, staw opór, ucieknij – te cztery słowa kryją się za wojskowym kursem SERE (Survival, Evasion, Resistance and Escape). Kurs ten przygotowuje żołnierza do samodzielnego przeżycia na terytorium wroga w przypadku odłączenia się od pododdziału. Jest jednym z podstawowych elementów szkolenia operatorów. A dla mnie jest inspiracją na tegoroczny Wielki Post.

Przez najbliższe 7 tygodni w cyklu „trening operatora” chcę przeprowadzić właśnie taki kurs SERE w odniesieniu do codziennego życia. W tym czasie pojawią się po dwa wpisy z kategorii przeżycie, unikanie i opór, a zakończeniem będzie jeden wpis o ucieczce (który wcale o ucieczce nie będzie). Mam nadzieję, że po tych 7 tygodniach wszyscy wyjdziemy z tego lepiej przygotowani do zastosowania techniki SERE w swoim codziennym życiu.

Pierwszym elementem kursu jest nauka przeżycia w niesprzyjającym terenie, czyli surwiwal. Ta część kursu obejmuje zasady bytowania i zdobywania pożywienia z minimalną ilością wyposażenia. W czasie szkolenia (i jeśli zajdzie potrzeba wykorzystania zdobytej wiedzy w praktyce), kursanci nocują w zaimprowizowanych schronieniach i muszą wyżywić się tym, co zdobędą w okolicy. Podstawą zaliczenia tego etapu szkolenia jest umiejętność poradzenia sobie bez rzeczy, o których większość z nas myśli, że na co dzień nam się po prostu należą.

zdefiniuj minimum, które potrzebujesz do przeżycia w jakimś obszarze Twojego życia i sprowadź się do tego poziomu – zobacz, czy potrafisz tak przeżyć

Post, w swoim podstawowym znaczeniu, oznacza powstrzymanie się od spożywania określonych pokarmów. W rozszerzonym, może lepiej pasującym do naszych czasów, post polega na powstrzymaniu się od czegoś, z czego korzystamy na co dzień. Więc, pod względem nastawienia psychicznego, poszczenie polega dokładnie na tym samym, co szkoła przetrwania na kursie SERE.

Zachęcam Cię do znalezienia takiej rzeczy, z której korzystasz codziennie i uważasz ją za oczywistą. Tego, czego obecność jest dla Ciebie naturalne. Nawet jeśli od jakiegoś czasu uważałeś poszczenie za bzdurę – pozbądź się czegoś takiego na 40 dni. Zrezygnuj z kawy, jedzenia na mieście, spania na łóżku, tracenia czasu w internecie – po prostu zabierz sobie to, bez czego w tym momencie nie wyobrażasz sobie życia. Zdefiniuj minimum, które potrzebujesz do przeżycia w jakimś obszarze Twojego życia i sprowadź się do tego poziomu. Zobacz, czy potrafisz tak przeżyć.

Tak, jak napisałem wcześniej – polecam wariant ekstremalny, polegający na rezygnacji z czegoś na całe 40 dni Wielkiego Postu. Ale jeśli naprawdę nie czujesz się na siłach, możesz podejmować takie posty w perspektywie dobowej, kilkudniowej, tygodniowej (dokładniej o tym wspomnę jeszcze w przyszłym tygodniu). Może uda Ci się wytrwać w takim poście, może polegniesz – ale w obydwu przypadkach dowiesz się o sobie więcej, niż jeśli nie podejmiesz się wyzwania.

Surwiwal jest podstawą kursu SERE, bez której nie ma co myśleć o jego dalszych częściach. Jeśli nie przeżyjesz, nie ma sensu za bardzo kombinować jak unikać przeciwnika, stawiać mu opór ani jak uciekać w przypadku schwytania. Dlatego dzisiaj napiszę tylko tyle. Teraz możesz zadziałać zgodnie z tym wpisem. Możesz sprowadzić się do minimum w wybranym – nawet małym – obszarze życia i zobaczyć, czy umiesz tak przeżyć. Jeśli to zrobisz, w przyszłym tygodniu pokażę Ci, jak z tego czysto psychofizycznego poziomu postu pójść głębiej.