Sekcja

Jak głoszą informacje jawne, w JW GROM operatorzy są podzieleni na zespoły bojowe. Zespoły dzielą się na grupy, a grupy na sześcioosobowe sekcje. Sekcja to najmniejsza jednostka organizacyjna zdolna do samodzielnego działania. Operatorzy jednej sekcji ćwiczą razem, na ćwiczeniach często razem mieszkają i bardzo dobrze się znają. I każdy wie, że może polegać na kolegach z sekcji.

Wiem, że w tym momencie stanę w poprzek trendu pokazywania mężczyzny jako samotnika, który wszystko robi sam. Uważam, że działanie w samotności nie zawsze jest dla faceta optymalne. Owszem, zdarzają się sytuacje, kiedy trzeba działać samemu (poświęcę temu oddzielny wpis), ale dzisiaj w większości przypadków możesz operować w sekcji i będzie to dla Ciebie lepsze. Zastanawiałeś się kiedyś, z kim możesz być w jednej sekcji?

W dzisiejszych czasach, gdy można mieć parę tysięcy znajomych na Facebooku i iluś-tam współpracowników w pracy, bardzo rozmyło się nam pojęcie relacji i przyjaźni. Mówiąc „sekcja” nie mam na myśli tutaj Twoich znajomych z pracy albo kolegów ze studiów (chociaż może się zdarzyć, że wejdą oni w jej skład). Nawet nie chodzi o tych, z którymi najwięcej wypiłeś lub tych, którzy dali najwięcej lajków pod Twoimi zdjęciami w sieci. Mówię tu o prawdziwej męskiej przyjaźni.
Męska przyjaźń jest trudna. Bo często jest to relacja bez wielu słów, bez częstych spotkań, która przetrwa wszystko. Uważam, że świetnie podsumowuje to jedno ze zdań Ekstremalnej Drogi Krzyżowej z 2011 roku: „Mężczyźni poznają przyjaciół w biedzie. Tylko w biedzie. Dlatego zwykle nie mają ich wielu.”.

zdjęcie: commons.wikimedia.org, CC-0Zastanów się, z kim już odniosłeś duże sukcesy. Takie, które wcześniej wpisałeś do swojego CV. Komu możesz naprawdę zaufać? Ale tak naprawdę – do kogo nie boisz się zadzwonić o trzeciej w nocy i poprosić o pomoc? Dla kogo Ty jesteś w stanie w środku nocy wstać z łóżka i jechać na drugi koniec miasta, żeby mu pomóc? Z kim rozumiesz się bez słów? Tak, że potraficie skoordynować skomplikowane działanie nie umawiając się nawet co do dokładnego planu jego realizacji? To właśnie są osoby, z którymi tworzysz (lub możesz stworzyć) sekcję.

Myślę, że dobrze wiem, kto jest w mojej sekcji. Wiem, że z niektórymi zweryfikowałem się już wielokrotnie, znamy swoje mocne i słabe strony i wiemy, ile razem możemy zdziałać. Wiem, że łączą nas trwałe ideały, których nie zniszczy to, że w pewnych kwestiach się nie zgadzamy. I wydaje mi się, że świadomość takich rzeczy bardzo dużo daje mężczyźnie.

Jeśli dopiero musisz stworzyć swoją sekcję, to mogę doradzić Ci tylko jedno: nic na siłę. Możesz przyspieszyć tworzenie się przyjaźni, ale nie zbudujesz jej, jeśli z kimś nie łączą Cię ideały i nie zweryfikujecie ich w sytuacji ciężkiej..

Pamiętaj, żeby nie zawieść ludzi ze swojej sekcji. Ty możesz na nich polegać więc pozwól, aby oni też naprawdę mogli polegać na Tobie.