Reklamowy manicheizm

Ostatnio ktoś zaprosił mnie na Facebooku do akcji w stylu „Prezentów nie kupuję w Empiku”, która ma bojkotować świąteczną promocję tej sieci sklepów przez Adama Darskiego i Marię Czubaszek. Jak to mam w zwyczaju, trochę poczytałem o tej całej bożonarodzeniowej kampanii reklamowej i do akcji nie dołączyłem. Ale zauważyłem w niej dwa aspekty, które mnie niepokoją.

Pierwszy z nich dotyczy sklepów (nie tylko Empik) i jest dość oczywisty – obdarcie Bożego Narodzenia z Boga. Pewnie to przez „polityczną poprawność” (w końcu przedstawiciele religii niechrześcijańskich też mogą w połowie grudnia coś zostawić w kasie sklepu), coraz rzadziej w przestrzeni publicznej słyszymy o Bożym Narodzeniu. Zaczynają się za to pojawiać nieokreślone „święta”, „ferie świąteczne” albo „przerwa świąteczna”, powiązane z neutralną tradycją dawania prezentów, a przez to z zakupami. Czyli próbuje się zachować pewne obchody związane z religią, ale pomija się ich sens religijny. O dokładnie takim samym efekcie pisałem w kontekście ślubów i myślę, że tamten wpis nie traci nic na aktualności w kontekście świąt. Jest to po prostu coś bez sensu

Drugi aspekt dotyczy wszystkich, którzy bojkotują Empik i zachęcają do tego innych. Rozumiem, konkretne dwie osoby wybrane do kampanii reklamowej mogą przypaść albo nie przypaść odbiorcy do gustu. Mogą skłonić do wyboru sklepu albo pójścia do konkurencji. Ale to jest wolna decyzja każdego, kto daną reklamę zobaczy i przetworzy ją w sobie. Pisanie, że sklep jest zły, że dwie konkretne osoby są złe, że z wyboru osoby negatywnie nastawionej do Kościoła wynika coś złego na temat sieci handlowej, jest dla mnie pewną formą herezji manicheizmu. Bo sprowadza się dzielenia świata na część złą i dobrą – tę rządzoną przez Boga i tę we władzy szatana. A to jest sprzeczne z chrześcijańskim spojrzeniem na świat. Przecież Bóg cały świat stworzył jako dobry (Rdz 1, 31). Każdego człowieka też i (pomimo tego, że grzech trochę nas popsuł) w każdym człowieku jest obraz Boga (Rdz 1, 26). Do tego, Jezus zjednoczył ludzkość tak, że ten obraz będzie coraz lepiej widoczny (Kol 3, 11; 1 Kor 15, 28). Wczorajsza liturgia też o tym przypominała.

W najbliższą niedzielę rozpocznie się Adwent. Będziemy mieli trzy i pół tygodnia na przygotowanie się do Bożego Narodzenia. Może więc ciekawym pomysłem na przygotowanie się do tego świętowania będzie zobaczenie Boga w każdym człowieku – także w ludziach występujących w reklamach. Dzięki temu łatwiej Mu będzie urodzić się na nowo w każdym z nas.

A prezentów w sieci Empik na pewno nie kupię. Po prostu wiem, że można taniej i łatwiej załatwić prezenty.