powódź w centrum miasta, zdjęcie: casey-horner@unsplash.com, CC-0

Powódź w centrum miasta

Ostatnio zdarzyła się sytuacja awaryjna o której po prostu muszę Ci opowiedzieć. A nawet coś więcej niż opowiedzieć – zrobić z niej wpis, jakiego w historii mojego bloga jeszcze nie było!

Dzieciaki szkolne dzisiaj rozpoczynają pierwsze lekcje w nowym roku szkolnym. Większość z nich może spokojnie przeczytać o tym, jak dobrze wykorzystać ten czas i ruszyć do szkoły. Ale jest pewna szczególna grupa uczniów, którzy mogą mieć z tym problem.

Parę razy wspomniałem już o tym, że w ramach akcji Witajcie w domu od paru lat wspomagamy rodziną warszawskie Liceum im. św. Stanisława Kostki, w którym uczą się potomkowie Polaków wywiezionych z kraju na wschód za paru poprzednich ustrojów. Dzięki Liceum Polonijnemu mogą odnaleźć na nowo swoją polską tożsamość i rozpocząć karierę w naszym kraju. Fundacja Dla Polonii, opiekująca się liceum, pomaga zapewnić im bursę, wyżywienie, podręczniki i wszystko co potrzebują, zeby spokojnie uczyć się w naszym kraju. Liceum wynajmuje dwa piętra Centrum Konferencyjno-Szkoleniowego przy ulicy Bobrowieckiej 9 w Warszawie.

Na tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego, piętro nad liceum pękła rura. Taka z wodą. Zanim zidentyfikowano i usunięto awarię, przez około 30 godzin woda nieprzerwanie przelewała się przez pomieszczenia szkoły niszcząc ściany kartonowo-gipsowe, sprzęt komputerowy w sali komputerowej, książki w bibliotece, gry w świetlicy i wszystko, co tylko spotkała na drodze (i miało odpowiednią zwilżalność i porowatość, żeby nie było).

Po usunięciu awarii, szkoła wyglądała tak (zdjęcia dzięki uprzejmości Liceum):

Jak wspomniałem na początku wpisu, jutro uczniowie zaczynają lekcje. Również uczniowie Liceum Polonijnego. Problem w tym, że ich szkoła w tym momencie nie ma niektórych ścian. Wiele z ich książek i podręczników wylądowało w koszu jako mokra kupa papieru. A komputery, których używali w czasie zajęć (i do projektów poza nimi) nie działają.

Nie zmieni to tego, że pierwszy dzwonek już za parę godzin (a prawdopodobnie czytasz ten wpis już po nim). Nauczyciele i młodzież z Liceum heroicznie pójdą na lekcje. Każdy dzień opóźnienia to utrata potencjału uczniów. A tym wpisem proszę Cię, żebyś pomógł im wykorzystać ten rok szkolny na 100%.

Żeby naprawić wszystkie szkody, trzeba zebrać 80 000 PLN. Gdy publikuję ten wpis, zebrane jest jedynie 15% tej kwoty. Dlatego mam do Ciebie bardzo konkretną prośbę – taką, jakiej jeszcze nie było w historii tego bloga, bo to prośba o darowiznę. Jeśli czytasz ten wpis,

wpłać 10 zł na naprawę szkód w Liceum.

A potem udostępnij informację o akcji przynajmniej trzem znajomym.

Wpłaty możesz dokonać przez stronę akcji lub zlecając przelew na konto:

Fundacja Dla Polonii

Ul. Bobrowiecka 9

00-728 Warszawa

Nr konta: 86 1240 6175 1111 0010 4598 7860

Tytuł: Tragedia w Liceum Polonijnym – darowizna.

Wiem, że niektórzy są w naprawdę ciężkiej sytuacji finansowej, ale większość z nas może poświęcić te 10 zł na pomoc dzieciakom. Bez jednej kawy czy dwóch piw na mieście naprawdę przeżyjesz. A jeśli chcesz wspomóc szkołę większą darowizną – tym lepiej i tym bardziej będę Ci wdzięczny.

Tak więc do dzieła!

O samej szkole możesz przeczytać więcej tutaj, a o zbiórce na naprawę skutków awarii na stronie akcji #PowódźWCentrumMiasta.

Zachęcam też do zastanowienia się, czy od dzisiaj nie chciałbyś wspierać uczniów Liceum co miesiąc przynajmniej małą kwotą, żeby ułatwić im naukę w Polsce. Ja ze swoją rodziną robię tak już od paru lat i wiem, że Fundacja Dla Polonii, opiekująca się Liceum, dobrze wykorzystuje te pieniądze.