Pętla nawyku

Myślę, że stwierdzenie „działać szybciej, niż przeciwnik zdąży pomyśleć” całkiem trafie oddaje cel szkolenia operatorów. Ten cel może być osiągnięty dzięki nauce improwizacji według schematu, o której pisałem parę tygodni temu. Ale żeby ta metoda zadziałała w czasie operacji, gdzie o przeżyciu mogą decydować ułamki sekund, nie wystarczy tylko wyćwiczyć schemat działania. Musi on się stać nawykiem operatora.

Skąd temat?

Kiedyś koleżanka podrzuciła mi książkę „Siła nawyku”, na której (w większości) oprę parę wpisów poświęconych nawykom, które pojawią się na blogu w najbliższym czasie. I książkę tę szczerze polecam. Pigułkę wiedzy tam spisanej można znaleźć w audiobooku „Lekcje Samsona” (ostatni raz wspomnę, że link do Tolle.pl prowadzi przez mój program partnerski. Po prostu zawsze tak będzie i ta informacja będzie dostępna tutaj) dominikanina Adama Szustaka. Ten audiobook też szczerze polecam.

O nawykach wspomniałem już parę razy na blogu, ale chcę teraz napisać o sprawie szerzej. Bo tak, jak wspomniałem we wstępie – szkolenie operatora w dużej mierze opiera się na świadomym kreowaniu odpowiednich nawyków.

czy tego chcesz, czy nie (a raczej: czy zdajesz sobie z tego sprawę, czy nie), nawyki sterują ogromną częścią Twojego życia

Gdzie te nawyki?

Czy tego chcesz, czy nie – nawyki sterują ogromną częścią Twojego życia. A może nie „czy tego chcesz, czy nie”. Bo prawdopodobnie chcesz, żeby odgrywały one ważną rolę. Bez nich wiele rzeczy zajęłoby Ci o wiele więcej czasu. Musiałbyś za każdym razem zastanawiać się, jak zasznurować sznurowadła, jak wykonać samochodem manewr skrętu w prawo czy jak przełączyć karabinek na ogień ciągły. Dzięki nawykom – te (i wiele innych) czynności robisz automatycznie.

Więc jeszcze raz

Czy o tym wiesz, czy nie – nawyki sterują ogromną częścią Twojego życia. Ale poza tym, że przyspieszają i ułatwiają wiele rzeczy, niosą za sobą dwa poważne zagrożenia.

O tym, że nawyki są ważne może świadczyć to, co wyskoczyło mi w wyszukiwarce grafiki, gdy wpisałem "habit"
O tym, że nawyki są ważne może świadczyć to, co wyskoczyło mi w wyszukiwarce grafiki, gdy wpisałem „habit” (czyli „nawyk” po angielsku).

Pierwsze jest takie, że pozwolisz rozwinąć się nawykowi, którego wcale nie chcesz. Może to być poważny nałóg – jak hazard czy alkoholizm – który przejmie nad Tobą kontrolę i poważnie utrudni Ci życie. Ale może być to też coś drobnego – jak np. niekontrolowane sięganie palcem do dziurki w nosie lub obgryzanie paznokci. Mi na przykład wiele osób zwracało uwagę, że nie przynoszę gościom cukierniczki do kawy czy herbaty. A powód tego jest prosty – u mnie w domu rodzinnym słodziło się herbatę w kuchni i jestem przyzwyczajony do tego, że napój lądujący na stole jest już gotowy do spożycia. Więc zazwyczaj nawykowo przed zrobieniem napoju pytam, czy gość słodzi i ile.

Drugie zagrożenie to coś zupełnie  sprzecznego z ideą nawyku – a mianowicie to, że zupełnie przestaniesz nawyk kontrolować. I wcale nie chodzi o to, że nie będziesz wiedział, które już piwo pijesz. Powiedzmy, że chcesz mieszkasz przy mało ruchliwej ulicy i wyjeżdżasz z parkingu samochodem. Pierwsze parę-paręnaście razy pewnie zatrzymasz się i rozglądniesz uważnie na prawo i lewo przed wjazdem na ulicę. Potem nawyk zacznie się utrwalać i będziesz się rozglądał, ale ruch głowy i interpretacja tego, co widzisz staną się automatyczne – nie będziesz myślał o tym, czy to robisz i czy coś nadjeżdża, tylko automatycznie Twój mózg poda Ci sygnał, że możesz bezpiecznie ruszać dalej. Pewnie też z czasem przestaniesz zatrzymywać się, a zaczniesz jedynie zwalniać. Albo i z tego zrezygnujesz. Za tysięcznym razem może okazać się, że Twoje ręce i nogi automatycznie wyjeżdżają z parkingu bez czekania na informację o sytuacji na drodze, i nie zauważysz nadjeżdżającej śmieciarki.

Jak więc kontrolować swoje nawyki? Przede wszystkim warto być świadomym tego, jakie nawyki się ma i jak one działają. Dzisiaj napiszę właśnie o tym drugim.

Pętla nawyku

Nawyk składa się z trzech elementów, które budują pętlę nawyku. Pętla nawyku powtarzana prowadzi do wyrobienia i utrwalenia się nawyku.

Tak więc, aby nawyk zadziałał, konieczne są trzy elementy:

  • wyzwalacz (lub wskazówka),
  • czynność,
  • nagroda.

Ogniwo środkowe – wykonywana czynność – jest tym, co najbardziej rzuca się w oczy. I wiele osób, myśląc o nawykach, myśli tylko o tej części pętli. Czasem można usłyszeć stwierdzenia w stylu „Mam nawyk planowania dnia”, „nawykowo drapię się po nosie”. Mało kto wspomina o tym, co poprzedza wykonywaną czynność i po niej następuje.

A żeby wykonać czynność, musi pojawić się coś, co ją wyzwala. Pewne stałe zdarzenie, po którym Twój mózg wchodzi na odpowiednie tory. Może to być zapięcie pasów w samochodzie, dźwięk dzwonka, uczucie pragnienia, przejście danym korytarzem, czekanie pod drzwiami szefa czy drżenie rąk. Jeśli często po wystąpieniu tego konkretnego bodźca wykonujesz daną czynność – masz szansę utrwalić ją jako nawyk.

Ale żeby Twój mózg nauczył się, że ma dany wyzwalacza łączyć z daną czynnością, , po wykonaniu czynności musi pojawić się jakaś nagroda. Tą nagrodą może być uczucie chłodnej wody w ustach, swędzenie dziąseł, odroczenie stresującej sytuacji, określony smak… I ta część pętli nawyku jest chyba najtrudniejsza do odkrycia. A często sam będziesz chciał ją przed sobą ukryć.

pętla nawyku, CC-BY, operator-paramedyk.pl

Podsumowując

Jeśli wystarczająco wiele razy na dany wyzwalacz zareagujesz danym działaniem i Twój organizm dostanie za to nagrodę – nawyk się utrwali. Tak więc, gdy chcesz powiedzieć o swoim nawyku, powinieneś powiedzieć „gdy poczuję rano zapach świeżo zaparzonej kawy, biorę kartkę i planuję dzień, który mnie czeka, a po tym czuję się zrelaksowany i dobrze przygotowany do dzisiejszych wyzwań”.

Co dalej?

Dzisiaj to tyle. W kolejnych wpisach napiszę jeszcze:

  • jak zidentyfikować swoje nawyki,
  • jak wytworzyć w sobie nowy nawyk,
  • co zrobić z nawykami, których nie chcesz mieć.

Wiem, że ten wpis był bardzo teoretyczny, więc jeśli masz co do niego jakieś pytanie, zadaj je w komentarzu – postaram się odpowiedzieć i wyjaśnić to, czego nie napisałem jasno.