Odpoczynek dla odpoczynku (Am 8, 4-6)

Pisałem już kiedyś o tym, że powinniśmy wykorzystywać swój czas na 100%. Myślę, że jeśli odniesiemy ten wpis do czasu, w którym coś robimy, wiele osób się z tym zgodzi. Ale czy tak samo myślimy o wykorzystaniu czasu odpoczynku? Jeśli w tym momencie nie potrafisz odpoczywać w pełni, poświęć chwilę na analizę tego, co Bóg przekazał Izraelitom przez proroka Amosa.

Już podczas stworzenia świata Bóg uznał, że człowiek powinien jeden dzień w tygodniu nie pracować, a jedynie zachwycać się widokiem stworzenia. Dużo później, jak skomplikowaliśmy sobie życie grzechem pierworodnym, tę prostą radę musiał przekształcić w prawa o szabacie i świętach, które przekazał Izraelitom przez Mojżesza. Izraelici jednak nie podchodzili optymistycznie do czasu świętowania i odpoczynku, co znalazło odbicie w wielu ostrych słowach od proroków. Nieprzestrzeganie szabatów było nawet jedną z przyczyn upadku Judy i Izraela. Jednym z proroków krytykujących Izraelitów pod tym względem był Amos, działający dwa tysiące siedemset lat temu na terenie Królestwa Północnego.

Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego i bezrolnego pozostawiacie bez pracy, którzy mówicie : <<Kiedyż minie nów księżyca, byśmy mogli sprzedawać zboże? Kiedyż szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz? A będziemy zmniejszać efę, powiększać sykl i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać.>>

Co konkretnie przekazuje Bóg przez usta Amosa? Wiele osób zwróci uwagę na zarzuty względem uczciwości izraelskich kupców. Ale jest tam też ważniejszy zarzut, który dotyczy (według mnie) wielu osób żyjących dzisiaj: że nie potrafimy odpoczywać. Bóg nie tyle krytykuje Izraelitów za to, że nie odpoczywają, tylko za to, jak odpoczywają. Amos precyzyjnie wskazuje, jaki sposób wykorzystania wolnego czasu Bogu się nie podoba.

„Bóg widzi w ukryciu” i nie podoba mu się, jak kupcy i zarządcy izraelscy spędzają siódmy dzień tygodnia. A konkretnie to, że w czasie odpoczynku myślą o swojej pracy i czekają tylko na koniec czasu wolnego, żeby znowu popracować. Gdy przeczytałem te słowa, od razu zobaczyłem, że z moim odpoczynkiem jest coś nie tak. Niestety, bardzo często niedzielę zaczynam od stwierdzenia, że „Już jutro poniedziałek”, a urlop od zaplanowania, co wreszcie zrobię w tym czasie, kiedy nie muszę się zajmować pracą zawodową. Przez to zdarzają mi się weekendy, w które absolutnie nie potrafię wypocząć i w poniedziałek rano jestem padnięty tak samo, jak w piątek wieczorem.

zdjęcie z archiwum www.ariaad.nazwa.pl/operator-paramedyk, CC-BY

Myślę, że problem ten dotyczy wielu osób. Żydowski szabat lub chrześcijańska niedziela – obydwa te dni zostały ustalone jako wolne, żeby móc więcej czasu spędzić z Bogiem i swoimi bliskimi. Jeśli chcesz ten – czy dowolny inny wolny – czas wykorzystać tak, żeby odpocząć, skup się w stu procentach właśnie na tym. Samo myślenie o pracy w czasie wolnym pogarsza jakość naszego odpoczynku i spowalnia procesy regeneracji. Nasz organizm ma ogromne zdolności do sugestii i wizualizacji i może się okazać, że już dawno nie pozwoliłeś swojemu umysłowi wyjść z pracy, chociaż fizycznie spędzasz poza nią dwie trzecie doby. A Bóg chce, żebyśmy naprawdę odpoczęli i nabrali sił do dalszej pracy.

Jeśli przekonuje Cię to, co powiedział Amos – postaraj się to zastosować w czasie zbliżającego się długiego weekendu. Zorganizuj sobie ten tydzień tak, żeby od piątku do niedzieli nie myśleć o tym, co czeka Cię w poniedziałek ani nie planować przyszłego tygodnia. Spróbuj w pełni odpocząć Ja tak zrobię chociaż wiem, że nie będzie to dla mnie łatwe.