Odejdź od swojego punktu widzenia (Mt 11,25-30)

W dzisiejszym czytaniu z Ewangelii według św. Mateusza możemy zauważyć trzy, pozornie niezwiązane ze sobą fragmenty. W pierwszym Jezus mówi o tym, że mądrzy i roztropni mogą mieć problem ze zrozumieniem Jego nauki. W trzecim zachęca wszystkich zmęczonych, żeby do Niego przyszli i wzięli od Niego na siebie jeszcze więcej. W centrum czytania jest Objawienie Ojca przez Syna. Tajemnica, której nie można przyjąć bez zrozumienia „okładek”, w jakich umieścił ją autor natchniony.

Najpierw Jezus mówi o stosunku ludzi wielkich i małych do Ewangelii. Skupiona w wielkich ośrodkach inteligencja Żydowska nie podchodziła ufnie do Jezusa. W końcu pochodził z małej, nieznaczącej miejscowości, nie zdobył „odpowiedniego” wykształcenia i głosił rzeczy, które niezbyt pasowały do zapowiedzi mesjańskich. Przez to, że uważali, że znają Boga, nie potrafili Go zauważyć gdy był obok. Bóg, który przyszedł, po prostu nie pasował im do wiary, która kształtowała się przez kilka tysięcy lat.

Na zakończenie dzisiejszych słów, Jezus chce pokrzepić wszystkich zmęczonych, którzy do Niego przyjdą. Taki miał być sens żydowskiego szabatu – każdy, zmęczony całotygodniową pracą, miał mieć czas na przyjście do Boga. Jak podają prorocy, niezachowanie szabatów było jednym z głównych oskarżeń wobec Judy i Izraela. Tak więc tutaj Jezus wraca do podstaw – w zmęczeniu warto spędzić chwilę z Bogiem i u Niego nabrać sił.

W tych dwóch fragmentach Jezus przedefiniowuje dwie ważne dla Izraelitów rzeczy: mądrość i szabat. Pokazuje, że można popatrzeć na nie z nowej perspektywy i wyciągnąć jeszcze więcej mądrości z wiedzy, a odpoczynku z szabatu. Wystarczy jedynie odejść od punktu widzenia, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Wydaje mi się, że o to mogło chodzić Jezusowi w słowach o przyjęciu Jego jarzm – powinniśmy popatrzeć na świat z perspektywy Syna Bożego.

zdjęcie: unsplash.com, CC-0

A właśnie o takiej perspektywie jest mowa w centrum czytania. Nie można poznać Ojca, nie przyjmując perspektywy Syna. Syna, który jest Panem Szabatu, a nie jego sługą. Syna, który robi coś nowego. Tak, jak robią dzieci – eksperymentują i potrafią wszystko zinterpretować inaczej, niż dorośli przyzwyczajeni do swojej logiki.

Bóg jest Święty – czyli inny i oddzielony. Nie można Go poznać, jeśli patrzymy tak, jak na wszystko inne. Przyjmij dzisiaj, jako lekkie jarzmo, odejście od swoich przekonań, pewności i punktu widzenia. Popatrz na świat z perspektywy syna Boga i zobacz, ile spraw w swoim życiu będziesz musiał przedefiniować.