Nawyk na urlopie

Jak wiecie, ostatni tydzień spędziłem na urlopie. Chociaż myślałem, żeby z tego względu poświęcić wpis odpoczynkowi (który to temat już musnąłem w jednym wpisie o śnie i jednym o fragmencie Księgi Amosa) ostatecznie chciałem się podzielić z Tobą bardzo świeżym przemyśleniem na temat tego, co można zweryfikować w sobie w czasie urlopu.

Poza aspektem odpoczynku, urlop to czas, w którym totalnie wybijamy się z codziennej rutyny i jest to okazja, aby sprawdzić swoje codzienne nawyki. Odcinasz się od tego, co na co dzień wyzwala w Tobie określone działania, więc możesz wiele rzeczy robić bardziej świadomie. A dzięki temu możesz sprawdzić, co jest dla Ciebie naprawdę ważne.

Ja przez ostatni tydzień, przede wszystkim, mogłem więcej czasu poświęcić rodzinie i wyszedłem z ciągłego myślenia o tym, co jeszcze powinienem zrobić. Odciąłem się od swojej listy zadań i robiłem tylko to, co noszę w sobie. Musiałem znaleźć nowy czas i miejsce na modlitwę – zajęło mi to jeden dzień, ale się udało. Codziennie chwilę pisałem teksty na blog i (zgodnie z założeniem, z jakim jechałem) nie pracowałem nad innymi projektami. Nie jeździłem też codziennie samochodem (a wtedy załatwiam większość rzeczy przez telefon), więc jeśli chciałem do kogoś zadzwonić – musiałem znaleźć na to osobny czas. Za to przyznam, że nad morzem nie udało mi się znaleźć czasu na trening – w tej działce poległem.

na urlopie lub wyjeździe wiele rzeczy możesz robić naprawdę świadomie

Każdy urlop i każdy wyjazd może pokazać Ci, co jest dla Ciebie naprawdę ważne. Dzięki wykorzystaniu takich okazji możesz zobaczyć, wyzwalacze jakich nawyków nosisz w sobie, a jakie wyzwalane są przez to, co Cię otacza.