Kurs bazowy

Wcześniej pisałem, selekcja nie jest końcem rekrutacji do Wojsk Specjalnych. Kandydaci na operatorów, którzy ją ukończą, trafiają na kurs bazowy, trwający w polskich jednostkach około roku. Przez ten czas uczą się podstawowych rzeczy potrzebnych do bycia operatorem w zespole bojowym. „Podstawowych rzeczy” – czyli praktycznie wszystkiego.

Wyobrażam sobie, że pierwsze chwile na takim kursie musza być strasznie trudne. Wokół selekcji zbudowano całą mitologię i pewnie niektórym kandydatom wydaje się, że na niej skończyły się trudności. A, tak naprawdę, dopiero zaczyna się dla nich etap ciągłej nauki, sprawdzania i oceniania.
Chwile po selekcji życiowej to też trudny i, być może, decydujący o przyszłości mężczyzny, okres. Wtedy facet ma świadomość, że dokonał czegoś wielkiego. Sprawdził się w sytuacji, w której inni by się poddali. Ma ogromny potencjał na rozwój. Ale, równocześnie, pojawia się poczucie, że może pora odpocząć, skoro coś się zrobiło. W końcu, skoro inni nawet nie próbują podejmować wyzwań, to może po wielkim wyzwaniu należy się chwila relaksu…

Kurs bazowy jest właśnie po to, aby wykorzystać efektywnie potencjał rozwojowy i motywację, jaką masz w sobie po selekcji. Nie strać go na zwykłą „naukę”. Kandydaci na operatorów w czasie rocznego kursu, oprócz zdobywania wiedzy, zmieniają swoje nawyki i nabywają nowe odruchy. W dużej mierze to one decydują o późniejszym powodzeniu operacji, namierzeniu celu, uratowaniu kolegi z sekcji.
Jeśli jesteś przed lub niedługo po swojej selekcji – zastanów się, które z Twoich przyzwyczajeń Ci przeszkadzają. Które mógłbyś zmienić lub usprawnić. Jak pokazuje nauka, naprawdę bardzo dużo naszych zachowań wynika jedynie z nawyków – więc może warto nad nimi popracować?

Jest jeszcze jedna rzecz, która kojarzy mi się z kursem bazowym. Już nawet nie pamiętam, gdzie to przeczytałem lub usłyszałem, ale musisz tam nauczyć się chodzić na nowo. W nowy sposób. Nie chodzi o to, że przyszli operatorzy mają tak zdarte stopy i naciągnięte więzadła. Tylko o to, że zmienia się relacja pomiędzy nimi i otaczającym światem.

zdjęcie: unsplash.com, CC-0
Jeśli odbyłeś prawdziwą selekcję, zmieniłeś się. I chociaż świat, w którym się obracasz pewnie jest taki sam, jak przed nią, to Twoja rola w nim jest już inna. Po selekcji możesz podejmować takie wyzwania, które już ten świat zmienią. I dlatego musisz się nauczyć w nim chodzić na nowo.

PS. Idź w niedzielę na wybory do Europarlamentu.