Kamień na górze (Za 4, 6-10)

Często zauważam u siebie błędne koło zobowiązań. Zaczynam coś robić. To coś idzie mi całkiem nieźle, więc stopniowo poszerzam swoją odpowiedzialność i dostaję coraz ciekawsze zadania. W końcu zadań zaczyna być dużo albo trafiam na takie, któremu już nie potrafię sprostać. Lekarstwo na takie sytuacje znalazłem w czwartym rozdziale Księgi Zachariasza.

Pewnie codziennie stajesz przed wieloma zadaniami i czasem masz wrażenie, że przynajmniej niektóre z nich Cię przerastają. Podobne wrażenie chyba miał Zorobabel. Był jednym z odpowiedzialnych za odbudowę Świątyni Jerozolimskiej po powrocie Izraelitów z wygnania babilońskiego. Żeby nie oparł się wrażeniu, że to zadanie jest ponad jego siły, Bóg posłał do niego proroka Zachariasza. A przez jego usta skierował słowa do wszystkich, których dzisiaj przerastają obowiązki i zadania.

W kontekście każdego zadania, które staje przed mężczyzną w dzisiejszym świecie, kluczowe są pierwsze słowa, jakie w wybranym przeze mnie fragmencie prorok kieruje do Zorobabela. Kluczem do sukcesu jest świadomość, że ten sukces pochodzi tylko do Boga. Można mieć siłę fizyczną i psychiczną, można mieć duże możliwości – ale to Duch Boga kończy dzieło i pozwala zrealizować zadanie.

dla takiego mężczyzny samo zdobycie góry to za mało – on ją zmieni

Właśnie – Bóg kończy dzieło. I chociaż Słowo Boga daje wszystkiemu początek (J 1, 3), to pomiędzy tym początkiem a dokończeniem jest miejsce na wolę i aktywność człowieka. Twoją aktywność. Bóg ma naprawdę świetne pomysły na Twoje sukcesy i, jeśli tylko zaczniesz coś działać w ich kierunku, to On dokończy to, co zacząłeś.
Jeśli przyjmiesz taką perspektywę nie będzie zadania, któremu nie dasz rady podołać. Prorok, mówiąc o tym, użył obrazu wysokiej góry. Góry, która staje się równiną dla mężczyzny, który potrafi oddać swój sukces Bogu. Ale dla takiego mężczyzny samo zdobycie góry – odniesienie sukcesu – to za mało. Dlatego prorok podkreśla, że Zorobabel nie tylko bez problemu wyjdzie na taką górę, ale też postawi jeszcze na niej kamień. Nie tylko zrealizuje swoje zadanie, ale też istotnie zmieni rzeczywistość i to w tym miejscu, które wcześniej wydawało się dla niego problemem.

Ostatnią rzeczą, jaką Zachariasz przekazuje o odnoszeniu sukcesów, to metoda, którą SEALsi podają jako „jedzenia słonia po kawałku”, a Japończycy jako filozofię kaizen. Małe kroki – nie lekceważ ich. To one budują wielki sukces. Nawet, jeśli mogą wyglądać śmiesznie lub nieporadnie. Zorobabel, według słów proroka, zaczął odbudowę Jerozolimy od tego, że wziął do ręki starożytną poziomicę.

zdjęcie: unsplash.com, CC-0

Chcesz osiągnąć wielki sukces? Zacznij coś robić, nie lekceważ najmniejszego postępu i oddaj ten sukces Bogu. Jeśli zrobisz tak, jak radzi prorok Zachariasz, w pewnym momencie zobaczysz górę, na którą nie tylko wyszedłeś, ale też ją przez to zmieniłeś. Górę Twojego sukcesu.