Dwa kolory: biały i czerwony

Zbliża się weekend majowy – okres, w którym Polacy aktywizują się w grillowaniu i wieszaniu flagi. W kwestii tego pierwszego jestem tylko facetem i uważam, że kiełbasa i karkówka powinny być dobrze spalona – niewiele więcej potrafiłbym doradzić. Dlatego, za namową przyjaciela, chciałem napisać dzisiaj o tym, jak wywiesić flagę.

Jeśli ktoś jeszcze nie wie, dozwolone jest używanie dwóch wzorów flagi Polski: biało-czerwonej i biało-czerwonej z dodanym godłem na białym obszarze. Tradycyjnie pierwsza z nich jest przeznaczona do użytku w obrębie granic RP, a druga – poza granicami państwa. Ten dualizm wyniknął z sytuacji na morzu w dwudziestoleciu międzywojennym: biało-czerwona flaga Polski pokrywała się z jedną z flag sygnałowych, używanych w żegludze, więc zdecydowano o dodaniu do bandery orła. Zwyczaj używania takiej flagi przyjął się w placówkach dyplomatycznych za granicą, a w Polce – nie. Dlatego dzisiaj możesz wybierać pomiędzy dwoma wzorami flagi i każdą z nich możesz legalnie wywiesić.

bądź odpowiedzialny za flagę Polski

Gdy już zdecydujesz się, jaką flagę chcesz wywiesić – czy bliżej jest Ci do tradycji lądowej, czy marynarskiej – musisz zapewnić jej odpowiednie warunki prezentacji. Według ustawy, możesz wywiesić flagę w dowolny dzień pod warunkiem, że zrobisz to w godnym miejscu.

Często w nowym budownictwie projektanci nie przewidują miejsca na flagę, a administratorzy czepiają się, gdy ktoś chce dostosować elewację do masztu. Samo znalezienie miejsca na flagę będzie więc już sprawdzeniem tego, jak kreatywnie patrzysz na świat. Planując takie miejsce upewnij się, że Twoja flaga po wywieszeniu nie będzie dotykała ziemi (a tym bardziej kałuży). Jeśli zbudujesz sobie maszt pionowy – wiadomo, po wywieszeniu obszar biały ma być na górze, a czerwony na dole. Jeśli wieszasz flagę na maszcie poziomym – obszar biały powinien być po lewej stronie (z punktu widzenia patrzącego na flagę).

Nie jestem pewien, jak to wygląda z punktu widzenia prawa, ale według mnie dobrze jest zachować zwyczaj wojskowy i dyplomatyczny: jeśli miejsce, w którym wisi flaga, nie jest oświetlone, na noc należy ją ściągnąć. Zwyczaj ten ma też znaczenie praktyczne – flaga nie powinna wisieć przy zbyt silnym deszczu lub wietrze, więc gdy rano będziesz ją wieszał – możesz sprawdzić czy na pewno warunki atmosferyczne na to pozwalają.

CC-BY-NC, www.ariaad.nazwa.pl/operator-paramedyk
Zdjęcie zrobiłem w czasie spaceru po Krakowie. Pomijając wzór – czy to odpowiednie miejsce dla flagi?

Z wywieszeniem lub zdjęciem flagi większość osób nie ma problemu – jeśli ktoś tylko chce, jest to kwestia paru minut. Wydaje mi się, że u wielu osób gorzej wygląda sprawa dbania o flagę poza tymi momentami. Widziałem już flagi wiszące przez długi czas w tym samym miejscu – niezależnie od tego czy było słońce, czy lało, czy ptaki siadały na maszcie i robiły to, co ptaki zwykle robią. Widziałem flagi po prostu brudne od spalin z pobliskiej ulicy, widziałem różowo-czerwone. Tak więc zawsze, gdy zakładasz lub zdejmujesz flagę – popatrz na nią. Przechowuj ją złożoną, czasem wyprasuj, jeśli trzeba – upierz. A jeśli się w jakikolwiek sposób zniszczy (czy to przez rozdarcie którego nie da się dyskretnie zszyć, czy przebarwienie) – nie żałuj kilkudziesięciu złotych i kup nową, a starą zakop (bo na śmietniku też nie będzie się godnie prezentować) albo spal (moja wiedza była nieaktualna, gdy to pisałem – patrz komentarze pod tekstem).

Wszystko, co napisałem powyżej można streścić jednym zdaniem: bądź odpowiedzialny za flagę Polski. I ta odpowiedzialność dotyczy nie tylko tego, co wywieszasz – możesz też reagować, jeśli ktoś inny nie traktuje flagi odpowiednio. Zdarzyło mi się parę razy upomnieć studentów na korytarzach uczelni, że jeśli już chcą nosić mundurową bluzę lub bechatkę (jak ją nosili to sprawa na osobny wpis – często Burza poświęca podobnym tematom swoje felietony), to powinni odpruć od niej flagę. Zazwyczaj reagowali oburzeniem, że zwracam im uwagę i nie wiem, czy miałem jakikolwiek realny na to wpływ, ale już drugi rok akademicki nie zauważyłem żadnego studenta w elemencie umundurowania Wojska Polskiego z flagą.

W sobotę wywieszę na swoim balkonie biało-czerwoną (wolę prostsze wersje) flagę na drewnianym maszcie, przymocowanym zaciskami do barierki. W listopadzie na osiedlu naliczyłem trzy flagi – łącznie z moją. Mam nadzieję, że tym razem będzie ich trochę więcej. I że na Twoim domu też zawiśnie flaga.

  • Dzięki za sprostowanie! Pisząc nie pomyślałem, że spalenie publiczne ma trochę inny wydźwięk. A metodę zakopania wziąłem też z tradycji wojskowych – tak się robiło z flagą na polu bitwy. Skoro teraz nie ma pól bitewnych, to ta metoda też może już być nieaktualna.
    Tak więc super, że o tym napisałeś.

  • Marcin

    Ważne sprostowanie: „jedynym godnym sposobem likwidacji zużytej flagi jest jej niepubliczne spalenie” – więcej szczegółów na stronie:Instytutu Heraldyczno-Weksykologicznego: http://www.pl.info.pl/IHW_WWW/index.php?act=view&ktg=32