lampki oliwne z czasów Jezusa w Muzeum Biblii w Amsterdamie, zdjęcie: operator-paramedyk.pl, CC-BY

Dlaczegoś, panno, była głupia? (Mt 25, 1-13)

Jak pewnie wiesz, mieszkam w Krakowie. Nawet gdy wracam z popołudniowej zmiany w pracy, mogę zrobić zakupy w sklepie otwartym przez całą dobę. Może właśnie dlatego bardzo trudno było mi zauważyć, czym różniły się panny głupie od mądrych w przypowieści o królestwie niebieskim.

Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną. Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie! Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: Panie, panie, otwórz nam! Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Podchodząc do tej przypowieści zawsze uważałem, że pięć panien było głupich dlatego, że nie wzięły ze sobą oliwy. Do czasu. Kiedyś usiadłem nad tą przypowieścią i zastanowiłem się, jak to mogło być naprawdę. Nie jestem znawcą historii hebrajskiej ale wydaje mi się, że w czasach Jezusa w miastach nie funkcjonowały sklepy otwarte całą dobę. Wiem, że noc była dla Żydów okresem, kiedy zamykało się dom i nie wychodziło się z niego. Tak więc, ponieważ nie było potrzeby rynku, prawdopodobnie sklepy były po zachodzie słońca pozamykane. Także te z oliwą do lamp.

Dlaczego więc panny nieroztropne poszły po oliwę około północy? Musiały uwierzyć w to, że w środku nocy uda im się kupić oliwę w mieście. Albo że mają jeszcze na tyle czasu, że zdążą poczekać na miejscu do rana, kupić oliwę i wrócić, zanim pan młody przyjdzie.

Obydwie te rzeczy to iluzje, które zły duch próbuje wcisnąć każdemu z nas codziennie – nie tylko o północy. Pierwsza to iluzja że to, czego nie ma, jest. Na przykład że jest sklep, w którym o północy można kupić oliwę. Albo że lepiej w danym momencie być tam, gdzie Bóg się nie wybiera.

Druga – iluzja, że mamy jeszcze czas. Że zanim Bóg przyjdzie, zdążymy jeszcze pójść tam, gdzie Go nie ma (czyli w grzech) i wrócić.

Głupie panny z przypowieści uwierzyły w jedną z tych iluzji. Albo obydwie. Okazało się, że nie zdążyły wrócić na czas i nie weszły na wesele pana młodego.

Jezus kończy tę przypowieść wezwaniem do czuwania. Tak więc czuwaj, a w czasie tego czuwania uważaj, czy przypadkiem nie podążasz za którąś z dwóch iluzji, o których napisałem.

Aha, w ilustracji do wpisu znajdziesz lampki oliwne, które dzisiaj widziałem w Muzeum Biblii w Amsterdamie. Właśnie z czymś takim czekały panny.

 

  • Nie ma za co – dzięki, że czytasz:-).

  • Lukasz Kowalczyk

    Dzięki za słowo na niedzielę a zwłaszcza za ten fragment: „Iluzja, że mamy jeszcze czas. Że zanim Bóg przyjdzie, zdążymy jeszcze pójść tam, gdzie Go nie ma (czyli w grzech) i wrócić.”