tableka "czego nie robię", operator-paramedyk.pl, CC-BY-NC

Czego nie robię?

Życie każdego z nas się zmienia. Zaczynamy robić jedne rzeczy, kończymy inne, spotykamy innych ludzi, zmieniamy się w jedną czy drugą stronę, mamy więcej lub mniej czasu. W tym całym zamieszaniu każdy ma jakieś rzeczy, które po prostu chce robić. Każde zawirowanie, które wymusza zmianę codziennej rutyny, może być testem tego na czym Ci naprawdę zależy. Dla mnie ostatnim – nadal trwającym – z takich testów było rozpoczęcie pracy na zmiany. Przy tej okazji opracowałem narzędzie, którym chcę się z Tobą podzielić.

Kiedyś trzy wpisy poświęciłem nawykom i temu, jak rutyna pomaga nam w codziennym życiu. I nie wycofam się z tego, że odpowiednie nawyki są wręcz podstawą dobrego wykorzystania czasu i realizacji swoich celów. Ale są sytuacje, kiedy dotychczas opracowana rutyna przestaje się sprawdzać. Każdy z nas od czasu do czasu musi się zaadaptować do nowych warunków. Niektóre rzeczy trzeba porzucić, a na ich miejsce wchodzą nowe. Narzędzie, które ostatnio opracowałem (przyznaję: nie sprawdzałem czy ktoś już takiej nie opracował… znając życie – tak)  pomoże Ci w przetrwaniu takich okresów przejściowych i przekierowanie swojego życia z powrotem na właściwe tory.

Całe narzędzie sprowadza się do tabelki z czterema kolumnami:

tableka "czego nie robię", operator-paramedyk.pl, CC-BY-NC

(tutaj znajdziesz tabelę do wydrukowania)

Żeby zacząć pracę, weź długopis lub ołówek i kartę. Jeżeli nie korzystasz z wydruku, narysuj teraz na kartce tabelę. I możesz brać się do wypełniania.

Co?

W tą kolumnę wpisz po prostu, co chcesz robić. Możesz zapisać to jako cel SMART, ale ogólnie nie wysilaj się przy wypełnianiu tej kolumny. Po prostu krótko i konkretnie napisz, co chcesz zrobić tak żebyś wiedział, o co Ci chodzi.

Dlaczego?

Ta kolumna będzie już trudniejsza. Ale nie będę się o niej rozpisywał – wszystko, czego potrzebujesz do jej wypełnienia znajdziesz we wpisie o pytaniu „Dlaczego?”. Dzięki tej kolumnie będziesz wiedział, że na pewno chcesz coś robić i co tak naprawdę Tobą kieruje.

Przeszkody?

Jeśli wiesz już, co i dlaczego chcesz robić to znaczy, że znasz swój cel i motywację do jego osiągnięcia. Więc czas się zastanowić, dlaczego tego nie robisz. Przecież motywacja pewnie Cię rozsadza od wewnątrz i codziennie mówisz sobie, że to właśnie TEN dzień, a potem wychodzi jak zawsze. W tę kolumnę wpisz wszystko zewnętrzne, co przeszkadza Ci w realizacji Twoich planów. Skup się tylko na rzeczach zewnętrznych. Czyli nie powinno w tej kolumnie znaleźć się to, że jesteś śpiący wieczorem, ale to, że już to, że przychodzisz zmęczony z pracy – tak.

Co w zamian?

Jak wspomniałem, życie każdego z nas się zmienia. I nie ma  co oczekiwać, że jeśli wyrobisz sobie dzisiaj jakąś rutynę, to będzie ona dla Ciebie dobra przez całe życie. Ta kolumna służy właśnie weryfikacji planów w obliczu zmian. Jak jej użyć? Popatrz na kolumny „Dlaczego” – zobaczysz tam swoją potrzebę, która pcha Cię do działania. Zastanów się, czy tej potrzeby nie realizujesz już w jakiś sposób. Przynajmniej częściowo. Jeśli tak – wpiszą ją w tę kolumnę.

Teraz odczytaj wyniki, patrząc kolejno na kolumny:

  1. Dlaczego? – żebyś wiedział, co Cię napędza.
  2. Co? – żeby przypomnieć sobie, co chcesz zrobić.
  3. Co w zamian? – jeśli wpisałeś coś w tę kolumnę to znaczy, że realizujesz już swoją potrzebę, tylko teraz chciałbyś realizować ją w inny sposób. Zastanów się, czy nie wynika to jedynie z jakiejś chorej ambicji, przywiązania do czegoś albo pychy. Przemyśl, czy na pewno to, co wpisałeś w kolumnie „Co?” jest lepsze dla Ciebie od tego, co robisz teraz. Określ co Ci się nie podoba w „zamienniku”, który stosujesz. Być może zdecydujesz, że tak naprawdę nie potrzebujesz zmiany albo wystarczy Ci jedynie niewielka korekta.
  4. Przeszkody? – jeżeli uznałeś, że jednak chcesz realizować zawartość kolumny „Co?”, popatrz na to, co teraz Cię zatrzymuje. Prosto i szczerze – bez zbędnego kombinowania. Zastanów się, jak usunąć te przeszkody albo przynajmniej jak je ominąć – bo prawdopodobnie jesteś w stanie rozprawić się z 90% (nie poparte żadnymi badaniami, ale ładnie brzmi) rzeczy, które wpisałeś w tę kolumnę.

I jeszcze dla lepszego zrozumienia narzędzia: specjalnie mówiłem, żebyś uwzględnił jedynie przeszkody zewnętrzne. Jeżeli na drodze do realizacji celu napotkasz przeszkody wewnętrzne – zachęcam do zastanowienia się, czy cel na pewno jest związany z Twoją specjalnością.

Dzięki takiej analizie dowiesz się:

  • Co jest dla Ciebie ważne – bo inaczej byś tego nie wpisał.
  • Co Cię napędza – dzięki przejściu przez pytanie „Dlaczego?”.
  • Jak naprawdę chcesz realizować daną potrzebę – przez analizę „zamienników”.
  • Co Ci przeszkadza w realizowaniu celu i jak to ominąć.

Jeśli się przyłożysz, pomoże Ci to podbudować Twoją motywację i ruszyć do przodu z rzeczami, z którymi masz problem w obliczu zmian. Ja na przykład używając tego narzędzia, ja w ciągu ostatnich miesięcy między innymi:

  • Wróciłem do odmawiania jednej części Liturgii Godzin dziennie. Przeszkodą dla mnie był nieregularny tryb dnia i to, że budzenie i usypianie dzieci często nie pozwalały mi znaleźć czasu na Jutrznię lub Nieszpory. Dzięki przyglądnięciu się temu odkryłem, że z jakiegoś powodu uważam Modlitwę w ciągu dnia za „gorszą” część Brewiarza i nie brałem jej pod uwagę w czasie planowania modlitwy. Dzięki tabelce – rozprawiłem się z tym przekonaniem.
  • Zacząłem powtarzać język niemiecki i uczyć się holenderskiego. Ze szkoły wyniosłem dwa przekonania na temat języków obcych: 1) że się do nich nie nadaję i 2) że trzeba dużo zakuwać nad książką, żeby coś umieć. Dzięki analizie tabeli uświadomiłem sobie, że przecież świat poszedł do przodu i na pewno w internecie znajdę coś, co mi pomoże za darmo się uczyć. Tak trafiłem na Duolingo, którego sesję włączyłem do mojej codziennej rutyny.
  • Wprowadziłem elastyczny program treningowy. Miałem problem ze znalezieniem tych parudziesięciu minut dziennie na trening. Dzięki analizie tabeli najpierw uświadomiłem sobie, że robię jednak parę rzeczy w celu utrzymania kondycji – od większej ilości spacerów do uczenia syna kopania piłki. To poprawiło moje nastawienie, bo łatwiej budować na czymś niż zaczynać od zera. Potem przyszedł czas na weryfikację założenia, że potrzebuję określonego, wydzielonego czasu. Stwierdziłem, że jeśli faktycznie nie widzę danego dnia takiej możliwości, to robię po prostu ćwiczenia „w międzyczasie”. Czekam na ugotowanie wody w kuchni? Świetna okazja, żeby paść na podłogę i zrobić parę pompek. Wybieram skarpetki z niskiej szuflady? Świetna okazja, żeby zrobić trochę przysiadów. Jestem z synem na placu zabaw? Mogę znaleźć kawałek sprzętów nieużywany przez dzieci i poćwiczyć podciąganie. I tak dalej. Oczywiście, na pewno nie jest to równowartość konkretnego, zaplanowanego treningu, ale jest o wiele lepsze niż szukanie czasu na takowy.

Zapraszam do testowania mojego narzędzia jeżeli tylko masz problem z dostosowaniem się do zmian w Twoim życiu albo nie jesteś do końca zadowolony ze swojej codziennej rutyny. Mam nadzieję, że tabelka pomoże Ci w weryfikacji Twoich celów i wykształcaniu nawyków. A jeśli udało Ci się z jej pomocą już coś osiągnąć albo masz pomysł, jak ulepszyć korzystanie z tabelki, napisz to w komentarzu.