#CzasLiderów: A gdy ktoś Cię zapyta… (Wj 12, 24-27)

Czytałem o ciekawej żydowskiej tradycji w czasie wieczerzy w święto Pesach. Syn (pewnie najmłodszy) siada i pyta ojca o znaczenie tej szczególnej wieczerzy. Ojciec, w odpowiedzi na jego pytanie, opowiada historię wyjścia Izraelitów z Egiptu. Myślę, że był to piękny mechanizm przekazywania wiary, przy okazji kreujący w ojcu lidera, który przekazuje dalej wartości, którymi sam żyje.

Przestrzegajcie tego przykazania jako prawa na wieki ważnego dla ciebie i dla twych dzieci! Gdy zaś wejdziecie do ziemi, którą da wam Pan, jak obiecał, przestrzegajcie tego obyczaju. Gdy się was zapytają dzieci: cóż to za święty zwyczaj? – tak im odpowiecie: „To jest ofiara Paschy na cześć Pana, który w Egipcie ominął domy Izraelitów. Poraził Egipcjan, a domy nasze ocalił”.

Podobne stwierdzenia w Pięcioksięgu możesz znaleźć kilkukrotnie – inne przykłady to np. Wj 13, 14-16 i Pwt 6, 20-25. Ponieważ w ostatnich dniach Chrześcijanie także obchodzili Paschę – tylko w wydaniu Jezusa – chciałbym, żebyśmy odnieśli do siebie te słowa i obudzili w sobie liderów. Gdy myślałem o tym fragmencie, znalazłem trzy obszary, do których można odnieść ten fragment.

Pierwszy obszar to rzeczywiste ojcostwo. Jeśli masz dzieci i jeszcze nie opowiedziałeś im, co działo się w ostatnich dniach i jaka jest symbolika poszczególnych rzeczy, z którymi się spotykaliście, KONIECZNIE weź teraz dziecko (lub dzieci) na kolana i opowiadaj im. O ostatnich dniach życia Jezusa, Jego Zmartwychwstaniu, symbolice liturgii i tego, co robiliście w domu i tak dalej. Opowiedz, odpowiedz na wszystkie pytania… i powtarzaj to już każdego roku. A najlepiej także przy okazji innych świąt.

A gdy syn Cię zapyta... zdjęcie: unsplash@pixabay,com, CC-0

Drugi obszar to apostolstwo. Wykorzystaj okazje, które pojawiają się w Twoim otoczeniu, do przekazywania Twoich wartości. Może masz w pracy kogoś, kto słysząc o tym że wybierałeś się w Wielki Piątek do kościoła pytał, po co na to tracisz czas albo wyśmiewał, że wierzysz w zabobony. Może już wiesz, że jak wrócisz do pracy, znowu ktoś wytknie Cię palcem i będzie pytał, jak tam Twój Bóg-zombie. A może po prostu znasz kogoś, kto z całej Wielkanocy kultywuje tylko sobotnie święcenie pokarmów. To są okazje, w których możesz pokazać wiarę w Jezusa jako fundament swojego życia. Chociaż w niektórych sytuacjach to naprawdę trudne, wykorzystuj je, żeby porozmawiać o wartościach, które są dla Ciebie ważne i pokazać, jak to, co robisz z nich wynika.

No i obszar trzeci – czyli Ty sam. Być może w ciągu ostatnich dni pytałeś sam siebie, po kiego grzyba w sobotę znowu myłeś okna albo ścierałeś kurze. Może zastanawiałeś się, dlaczego Twój proboszcz tak przynudza na kazaniu na którejś liturgii, czemu duszpasterstwo znowu te same komentarze czytało albo po co odgrzebywać zakurzoną świecę na sobotę wieczór. Może teraz nie możesz zrozumieć, po co było przygotować tyle jedzenia, które teraz leży i którego wszyscy mają już dość albo denerwuje Cię, że po Wigilii Paschalnej musisz oddać płaszcz do pralni, bo ktoś pokapał Cię woskiem. To właśnie chwile, w których możesz zostać liderem dla samego siebie i pogłębiać swoją wiarę. W każdej takiej wątpliwości – i w ogóle zabierając się do robienia czegoś związanego ze świętami – opowiadaj sam sobie historię Zmartwychwstania Chrystusa i oglądaj wszystko, co robisz, w świetle tego wydarzenia. Tylko w ten sposób znajdziesz prawdziwy sens tych świąt – nawet, jeśli na pierwszy rzut oka trudno jest połączyć konkretne ciasto z pustym grobem.

KONIECZNIE weź teraz dziecko na kolana i opowiadaj o Zmartwychwstaniu Jezusa

Chcę Cię zachęcić, żebyś popatrzył na tę starą żydowską tradycję jako na narzędzie, które pomoże Ci stawać się liderem. Liderem który wie wie, jakie wartości kierują jego działaniem i potrafi opowiedzieć o nich innym. A nawet samemu sobie.