różne mogą być cele

Co zrobisz w tym roku?

Połowa stycznia to piękny czas, w którym ludzie jeszcze wierzą, że uda im się zrealizować swoje postanowienia noworoczne, chociaż dotychczas nic z nimi nie zrobili. To też taki punkt przełomowy, w którym ostatecznie albo można zabrać się za te postanowienia, albo przyznać przed sobą, że pozostaną one jedynie w sferze marzeń. Jeśli jesteś właśnie w takim punkcie przegięcia, mam dla Ciebie radę, jak przekuć postanowienia w rzeczywistość.

Chcę przypomnieć Ci operację antyterrorystyczną po ataku na  teatr na Dubrowce w Moskwie. W czasie szturmu rosyjskich sił specjalnych zginęły 173 osoby. Stosunek terrorystów do zakładników w tej liczbie to 40:133. Tak, zginęło prawie cztery razy więcej zakładników niż terrorystów – większość z nich zatruła się gazem, który komandosi wpuścili do budynku żeby uśpić terrorystów.

Akcję w polskich mediach krytykował praktycznie każdy, kto mógł – politycy, byli żołnierze elitarnych jednostek, antyterroryści policyjni, politolodzy, dziennikarze i tak dalej. Na ich tle wybijał się generał Sławomir Petelicki, który stwierdził, że operacja była bardzo dobrze przeprowadzona.

Żeby zobaczyć, co historia sprzed 15 (rety, już piętnastu!) lat ma wspólnego z Twoimi postanowieniami noworocznymi musisz zastanowić się, według jakiego klucza ocenił akcję twórca GROMu.

Większość z nas – nawet intuicyjnie – jako priorytet w takiej sytuacji przyjęłaby uratowanie zakładników. I większość komentatorów patrzyło na te wydarzenia właśnie według „naszego” – euroamerykańskiego – punktu widzenia. Oceniali działania Rosjan jako operację HR, którą działania w Moskwie nigdy nie były! Rosyjska doktryna antyterrorystyczna jako priorytet definiowała neutralizację terrorystów, co w pełni się udało. I właśnie na tę różnicę wskazał generał Petelicki.

Jak pewnie już widzisz, „odbić zakładników” i „zneutralizować terrorystów” to dwa zupełnie różne cele. A jeszcze innym celem byłoby „zająć okupowany budynek”. W każdym z tych przypadków operacja zostanie przeprowadzona inaczej – chociaż w każdym też laik by stwierdził, że „komandosi weszli do budynku”. Każdy z tych przypadków wymaga innego zaplanowania działań i dobrania innych środków do osiągnięcia celów. I każdy z tych celów będzie miał inne kryteria oceny, bez znajomości których nie da się powiedzieć, czy cel został zrealizowany.

Możliwe, że tajemnica Twojego powodzenia lub niepowodzenia w realizacji postanowień noworocznych (i wszystkich innych, bo noworoczne szczerze Ci odradzam) kryje się w tym czy wiesz, co naprawdę chcesz osiągnąć.

I na to właśnie chciałem Cię uczulić. Wiele osób nic nie zrobi w tym roku ze swoimi postanowieniami właśnie dlatego, że nie skonkretyzuje, o co im chodzi. A jeśli nie powiesz sobie, co tak naprawdę chcesz osiągnąć – skąd będziesz wiedział, jak się za to zabrać? Nie mówiąc już o tym że nie będziesz wiedział, kiedy osiągniesz ten cel.

Moim sposobem na nadawanie kształtu temu, co w mojej głowie jest jedynie mglistym zarysem jest zadawanie sobie pytań związanych z celem i odpowiadanie na nie. No i utrwalanie całego procesu, żeby po pięciu minutach nie trzeba było go powtarzać. Pytania dotyczą zarówno mojej motywacji (o czym napiszę innym razem), jak i efektów, które chcę osiągnąć. Niektóre są oczywiste, ale odpowiedź na nie pokazuje mi, czy naprawdę mam pomysł na osiągnięcie danego celu. Poza tym, odpowiedzi na pytania, które jako pierwsze przyszły mi do głowy prowadzą do pytań dalszych, już szczegółowych i wymagających ode mnie większej gimnastyki. Poświęcenie paru-parunastu minut na przerobienie serii takich pytań prowadzi mnie do pierwszej makiety realizacji celu.

Żeby ułatwić Ci zadanie, poniżej zamieszczam parę pytań które przychodzą mi do głowy gdy myślę o popularnych postanowieniach noworocznych:

Będę ćwiczył

  • Po co? Chcesz wyrobić sobie masę, rzeźbę, czy zrzucić parę kilogramów? Podnieść swoją sprawność, czy utrzymać ją na obecnym poziomie? Każdy z tych celów będzie wymagał innego podejścia i innego zestawu ćwiczeń.
  • Gdzie będziesz ćwiczył?
  • Kiedy?
  • W czym?
  • Co oznacza dla Ciebie „zaliczony” trening – odpowiedni czas, tętno, liczba serii?
  • Jaki poziom sprawności – liczba pompek, podciągnięć czy kilometrów – chcesz osiągnąć?
  • Co zrobisz potem? Odpuścisz sobie ćwiczenie (serio, wiele osób tak robi!), będziesz chciał utrzymać taką sprawność, czy wyznaczysz sobie nowy poziom do osiągnięcia?

Schudnę

  • Ile? Czy usatysfakcjonuje Cię 1, 3, 5 czy 15 kg? A może chodzi o 3, 5 albo 20 cm mniej w którymś miejscu ciała?
  • Czy usatysfakcjonuje Cię to, że 15 marca albo 30 grudnia osiągniesz wynik, czy chcesz go potem jeszcze utrzymać przez określony czas?
  • A może w ogóle nie chodzi Ci o zmianę parametrów ciała, tylko o przyjęcie określonego trybu odżywania się albo rezygnację z jakiegoś typu jedzenia?

Nauczę się [tu coś wstaw]

  • Jak będziesz się uczył? Sam, skorzystasz z porad kogoś, kto zna się na tym lepiej, czy zapiszesz się na zorganizowany kurs (fizyczny lub internetowy)?
  • Kogo będziesz mógł poprosić o pomoc, jeśli pojawią się trudności?
  • Co zrobisz, jeżeli natrafisz na bariery nie do przeskoczenia?
  • Kiedy znajdziesz czas na naukę? I w skali roku – kiedy rozpoczniesz i zakończysz uczenie się – i w skali „mikro”, czyli organizacji swojego dnia.
  • Czy kryterium „nauczenia się” będzie lista książek do przeczytania, przerobiony zbiór ćwiczeń, zrobienie czegoś, czego teraz nie umiesz, a może egzamin zewnętrzny?
  • Czy możesz w tej działce uzyskać jakiś certyfikat pokazujący, że naprawdę się na tym znasz?

Zmienię pracę

  • O jaką konkretną zmianę Ci chodzi? Wyższe stanowisko – niezależnie od tego, czy w obecnej, czy w nowej organizacji? Polepszenie zarobków niezależnie od branży i nazwy stanowiska? A może chcesz zostać u obecnego pracodawcy i tylko zmienić dział?
  • Może chodzi Ci tylko o zmianę otoczenia, w jakim pracujesz – w takim wypadku czasem wystarczy tylko dogadać się co do pracy z domu albo przykleić sobie nowe zdjęcie koło komputera.
  • Może chcesz otworzyć własną działalność (tutaj to w ogóle rodzi się pytań tyle, że hej!)?

Będę więcej [tu wstaw coś dowolnego]

  • A co to znaczy więcej? Poświęcisz na to więcej czasu? A może wystarczy czas lepszej jakości?
  • Jeśli chodzi o czas z konkretnymi osobami – to czy one o tym wiedzą i też tego chcą?
  • Czy naprawdę masz zasoby, żeby robić „więcej”?

Te pytania pomogą Ci nie tylko skonkretyzować Twoje postanowienia i przekuć je na cele. Przydadzą się także zawsze gdy będziesz sprawdzał, czy na pewno nadal chcesz osiągnąć dany cel i czy jego realizacja zmierza w odpowiednim kierunku.

Jako przykład mniej i bardziej skonkretyzowanych postanowień chcę Ci powiedzieć, jak obecnie wyglądają moje plany na blogowanie w tym roku:

1. Kalendarz publikacji

Chcę publikować minimum dwa wpisy tygodniowo – standardem ma być LFX i odprawa. Jeśli zostanie mi czasu, wrócą także wpisy z rozpoznania i w kontakcie.

2. Vlog

Ponieważ całkiem fajnie robiło mi się „Nocny posterunek” (do którego jeszcze przygotowuję odcinek „Making of”), planuję co najmniej raz w miesiącu jeden wpis zrealizować w formie materiału video w cyklu o roboczym tytule „Operator codzienny”/”Every Day Operator”. Jak masz lepszy pomysł na tytuł, będę wdzięczny za komentarz:-). Pierwszy film opublikuję już w styczniu.

3. Akcje specjalne

W Wielkim Poście i Adwencie chcę zmienić tryb działania bloga – podobnie, jak było przy okazji „Nocnego posterunku” – żebyśmy mogli znowu razem przejść przez te szczególne czasy liturgiczne i przygotować się na wspominanie ważnych wydarzeń. Tutaj dopiero zaczynam ustalać konkrety.

4. Współpraca

Im dłużej prowadzę bloga tym lepiej widzę, ilu rzeczy jeszcze nie umiem i jak fajne rzeczy potrafią inni. Dlatego wybrałem parę osób i już rozmawiam z nimi o tym, żeby podzielili się z Tobą swoją wiedzą przez przygotowanie ze mną wspólnych wpisów. Mam nadzieję, że uda nam się dokończyć rozmowy i efekt będzie Ci się podobał. Chcę, żeby w ciągu roku ukazały się trzy wpisy wynikające z takiej współpracy.

To takie kamienie milowe, które będą wyznaczały moją działalność blogową w tym roku. Jeżeli nie chcesz przegapić żadnego z nich, koniecznie zapisz się na newsletter:

A jeśli chcesz wiedzieć jako pierwszy o moich planach, pomóc mi współtworzyć bloga i dołączyć do społeczności osób, dla których każdy dzień jest operacją specjalną, zachęcam Cię do dołączenia do grupy na Facebooku.

I na sam koniec chcę Ci jeszcze pokazać, jak dotychczas idzie mi praca nad moimi postanowieniami prywatnymi, czyli wyrabianiem nowych nawyków:

W wyrabianiu nawyków ważne jest, żeby się nie poddawać i wstawać po słabszych dniach

Jak widzisz, nie idzie mi idealnie. Ale wcale nie chodzi o to, żeby każdy dzień odfajkowywać. Chodzi o to, żeby po tych słabszych podnosić się i walczyć dalej.

Tak więc – co zrobisz w tym roku?