Centymetr

Kto zna wojsko od środka wie, że do każdych przeprowadzonych zajęć trzeba wydrukować odpowiedni konspekt. Przez to każda jednostka zużywa ogromne ilości papieru, który następnie leży w magazynach i czeka na dzień, w którym będzie go można zniszczyć. Takiego papieru mogłoby być o wiele więcej ale – na szczęście – jedna z najważniejszych spraw w życiu żołnierza nie wymaga konspektu. Tą sprawą jest czekanie.

Gdy przypominam sobie swoją służbę wojskową albo słucham opowieści znajomych odnoszę wrażenie, że czekanie naprawdę było jedną z najważniejszych części dnia, tygodnia, miesiąca… Czekało się na najbliższy posiłek, czekało się na prowadzącego zajęcia, czekało się na capsztyk… no i, oczywiście, czekało się na dzień przejścia do cywila. Sam co prawda sławnego centymetra nie miałem ale wiem, że dla wielu żołnierzy to była naprawdę ważna sprawa i przedmiot o wręcz magicznych mocach.

mężczyzna powinien zawsze w życiu na coś czekać

Czy coś się zmieniło po wprowadzeniu służby w pełni zawodowej? Jak patrzę na dzisiejszych żołnierzy – myślę, że niewiele. Czekają na 15:30 każdego dnia, na piątek, na urlop, na koniec zajęć poligonowych, powrót z misji, szczęśliwcy na emeryturę, mniej szczęśliwi – na dwunasty rok kontraktu. Żołnierze NSR czekają najpierw na rozpoczęcie, a potem koniec ćwiczeń. I tak cała machineria wojskowa się kręci dalej.

Czekanie po prostu jest jedną z podstawowych rzeczy, jaką robi żołnierz.

Wydaje mi się, że mężczyzna powinien zawsze w życiu na coś czekać. I nie chodzi mi o to, że powinieneś teraz siąść i siedzieć, dopóki coś się nie stanie. Nie, czekanie oznacza, że masz w swoim życiu wyznaczone jakieś cele. Że do czegoś dążysz. Że chcesz coś zmienić – nawet, jeśli jest to naprawdę drobna zmiana. A to prowadzi Cię do aktywności i działania.

Takie „męskie czekanie” to właśnie siła napędowa do działania. Niekoniecznie to działanie musi być związane z tym, na co czekasz. Czasami, faktycznie, będziesz chciał zrobić coś, żeby się lepiej przygotować na oczekiwaną chwilę. Ale równie dobrze Twoja motywacja może wypływać z tego, że jeśli czymś się zajmiesz, to szybciej upłynie Ci czas. Niezależnie od wariantu ważne jest, że jeśli będziesz wiedział, na co czekasz – skłoni Cię to do przyjęcia postawy proaktywnej.

Zastanów się, na co teraz czekasz w życiu. Może nawet zrób listę różnych rzeczy, na które czekasz w ważnych obszarach Twojego życia. To dobre ćwiczenie, szczególnie jeśli odczuwasz marazm, zastój i masz problem z zebraniem się do działania w niektórych z tych obszarów. Już to proste ćwiczenie – pewnie zajmujące do 10 minut – może pomóc Ci wyznaczyć cele, a nawet naszkicować plan ich osiągnięcia.

Więc – na co i jak czekasz?