w kontakcie

Rozważania na temat wybranego fragmentu Pisma Świętego. Ukazują się co cztery tygodnie w poniedziałki lub wtorki.

Nazwa działu ma pokazywać dwa aspekty mojej modlitwy Pismem Świętym. Po pierwsze – chodzi o to, żeby pozostać w kontakcie z Bogiem przez kontakt z Jego Słowem, które jest żywe i skuteczne (Hbr 4, 12).
Po drugie – jest to nawiązanie do walki w kontakcie, czyli walki wręcz, szczególnie pod kątem walki w pomieszczeniach. Walki, w której często w ruch idzie nóż szturmowy lub broń krótka. Chciałbym, żeby Słowo Boże, które jest skuteczne jak miecz (znowu Hbr 4, 12) było moją bronią do walki w kontakcie w konfliktach codzienności. I w tym dziale chcę Cię zachęcić do takiego samego podejścia.

Nie rozumiem (Sdz 19-21)

Tweet Dzisiaj wpis będzie nietypowy. Nie skupię się na wyjaśnieniu jakiegoś fragmentu Pisma Świętego. Chciałem się z Tobą podzielić tym, że od wielu lat totalnie nie rozumiem tego, co dzieje się pod koniec Księgi Sędziów. Podświadomie czuję, że coś jest w tej historii, ale nie umiem powiedzieć, co dokładnie. Będę szukał dalej, a tymczasem powiem Ci o jedynym zdaniu, które z tych paru rozdziałów...

Oto Słowo Boże (Sdz 3, 20-22)

Tweet Gdy w Liście do Hebrajczyków (Hbr 4, 12) lub Apokalipsie (Ap 1, 16) spotykamy porównanie Słowa Bożego do miecza obosiecznego, większość z nas traktuje to jako ładną metaforę i przechodzi do następnego wersu. Dzisiaj chciałem Ci pokazać co się stanie, jeśli potraktujesz to porównanie na serio.

Nieprzypadkowy szczegół (Joz 16)

Tweet Są takie fragmenty Pisma Świętego, które przez długi czas mnie nudziły i które kiedyś przeskakiwałem oczami w czasie czytania. Nie rozumiałem na przykład, dlaczego w Księdze Rodzaju jest tyle rodowodów, po co są spisy rodzin w Księdze Liczb i dlaczego w Księdze Jozuego wymienionych jest tyle miejscowości, o których nie mam pojęcia. Dopiero przy trzecim czytaniu Pisma Świętego odkryłem, jak wiele...

Słupek sukcesu (Sdz 8, 20-21, 35)

Tweet Bardzo często można spotkać słowo „sukces”. Nawet na moim blogu pojawiło się ono wiele razy. Wiele osób do niego dąży, niektórzy go osiągają. I niektórzy się dziwią że, chociaż osiągnęli wszystkie wskaźniku sukcesu, do których dążyli, są nadal nieszczęśliwi. Kluczem jest zrozumienie, że sukces to nie kwestia słupków i statystyk, które można pokazać innym. Pokazuje to historia Gedeona,...

Jak się zachowujesz? (Ga 4, 7)

Tweet Wiele osób odchodząc od Chrześcijaństwa uważa, że zrzuciło z siebie dyby, którym obarczała ich wiara, i że są wreszcie wolni. Takie wrażenie odnoszę z rozmów ze znajomymi, którzy porzucili Kościół i z tego, co przeczytałem na niektórych forach i blogach w internecie. Może to znak, że dzisiaj w Kościele jesteśmy jak Galaci i potrzebujemy przypomnieć sobie to, co do nich napisał święty Paweł prawie dwa tysiące lat...

Jesteś ważny (Ps 70, 2)

Tweet Parę razy w życiu udawało mi się przez parę miesięcy regularnie modlić Liturgią Godzin, czyli Brewiarzem (jeśli ktoś nie kojarzy – taka książka w czarnej oprawie ze wstążkami, którą często mają księża w konfesjonałach). To modlitwa została ułożona w początkach Chrześcijaństwa po to, żeby Lud Boży modlił się o każdej porze Modlitwa dzieli dzień na osiem modlitw, zwanych Godzinami. Siedem...

Coś Twojego (Ez 27, 4-25)

Tweet W zeszłym tygodniu pisałem o tym, że łatwiej jest nawiązać relacje z osobami, do których jesteśmy w jakiś sposób podobni. Mam nadzieję, że nikt na podstawie tamtego wpisu nie stwierdził „W takim razie upodobnię się do , żeby ją/go lepiej poznać”. Osoby dookoła Ciebie mogą Cię inspirować ale uważaj, żeby nie stać się ich kopią.

Jeszcze będzie przepięknie (Ag 2, 3-9)

Tweet Nie wiem czy też tak masz, ale ja często mam uczucie „Kiedyś to byłem dobry w (tu wstaw coś), nie to, co teraz”. Patrząc z drona odnoszę wrażenie, że w jakimś obszarze życia cofnąłem się, zamiast się rozwijać. Że niektóre rzeczy po prostu kiedyś robiłem lepiej. Że kiedyś było dobrze, a teraz jest lipa.

Lęk nie ma szans (1J 4, 18)

Tweet Kiedyś uważałem, że stwierdzenie „każdy się boi” jest prawdziwe. Mniej-więcej przed rokiem odkryłem, że św. Jan podał sposób na to, żeby się nie bać i od tego czasu mam problem. Niby wiem, że stwierdzenie podane w pierwszym zdaniu nie jest prawdziwe, ale trudno jest mi przyjąć, że może istnieć ktoś, kto w ogóle się nie boi. Pewnie jeszcze trochę pracy mnie czeka, zanim dostosuję...

W oblężeniu (Pwt 28, 47-57)

Tweet Chociaż Pismo Święte przeczytałem dotychczas dwa razy, nigdy nie zrobiłem tego w kolejności Ksiąg –zawsze czytałem według jakiegoś mniej lub bardziej logicznego klucza. Zabierając się za Biblię trzeci raz stwierdziłem, że będę czytał właśnie od Księgi Rodzaju do Apokalipsy. I czytam. W Boże Ciało doszedłem do fragmentu, o którym dzisiaj napiszę. Nieprzypadkowo – bo nie wierzę w przypadki.