odprawa

Rozważania dotyczące Ewangelii z aktualnej niedzieli; wpisy będą się ukazywać w każdy piątek lub sobotę.

Odprawa to moment, w którym dowódca przygotowuje żołnierzy na to, co ich czeka w czasie realizacji najbliższego zadania. Wyznacza cele, opisuje plan, przypomina zasady i reguły, motywuje ich pokazując, że są do tego dobrze przygotowani. Ale w siłach specjalnych jest to nie tylko monolog dowódcy. Operatorzy biorą aktywny udział w planowaniu i proponują własne rozwiązania. Myślę, że jest to dobry obraz Mszy Świętej – rozmowa z Bogiem, który jest Królem, ale w której to Ty tak naprawdę decydujesz, co zrobisz i czy Jego plan Ci się podoba.

na wszystko jest czas, zdjęcie: age-barros@unsplash.com, CC-0

Na wszystko jest czas (Mk 1, 40-45)

Tweet Działania sił specjalnych muszą być doskonale zgrane w czasie. Jeśli trzeba dotrzeć w jakieś miejsce, trzeba tam dotrzeć w określonym oknie czasowym. Nie za późno, nie za wcześnie. Jeśli jakieś okno czy drzwi mają być wysadzone, to musi to się stać w konkretnym momencie. Sekunda przesunięcia w jedną czy drugą stronę może decydować o powodzeniu operacji albo życiu operatorów i zakładników. A ponieważ całe nasze...

Kafarnaum o poranku - po co nam święci?, zdjęcie: caleb-stokes@unsplash.com, CC-0

Dlaczego potrzebujemy świętych? (Mk 1, 29-39)

Tweet Chciałem Cię dzisiaj zabrać do Kafarnaum. Staniemy na  ulicy naprzeciwko drzwi do domu Szymona żeby popatrzeć, jak wyglądało życie mieszkańców tego miasta przez te paręnaście godzin, kiedy gościli Jezusa. A potem Ci pokażę, że dokładnie takie samo Kafarnaum nosisz w sobie. I dlatego potrzebujesz świętych.

rozpoznanie, zdjęcie: US Army, CC-0

Rozpoznanie (Mk 1, 21-28)

Tweet Jednym z zadań wojsk specjalnych jest dalekie rozpoznanie. Operatorzy pełniący takie zadania spędzają długi czas głęboko na terytorium przeciwnika, obserwując jego zachowanie, wyciągając wnioski i przekazując informacje dalej. Opętany w Kafarnaum mówi do Jezusa 14 słów. Dwa stwierdzenia i jedno pytanie. No więc popatrzmy czego możemy się z tego nauczyć o złym duchu.

ZACZYNAMY! zdjęcie: matthew-sleeper@unsplash.com, CC0

ZACZYNAMY! (Mk 1, 14-20)

Tweet Akurat wczoraj w książce „365 dni z o. Joachimem Badenim OP” trafiłem na fragment: „W IMIĘ OJCA I SYNA, I DUCHA ŚWIĘTEGO. Nie ma innego początku. Wszelki inny początek  – w imię własne – jest po prostu głupstwem, nonsensem. Bo nikt nie będzie budował sobą”.  Dlatego chciałbym z Tobą popatrzeć dzisiaj na to, jak zaczął Jezus… drugi raz. I jak my...

lepiej, żeby Twoje miejsce na Mszy nie było puste, zdjęcie: johannes-schaefers@unsplash.com, CC-0

Dlaczego lepiej pójść na Mszę? (J 1, 35-42)

Tweet Pewnie każdy czasem ma taką niedzielę, że wolałby zostać w łóżku, zamiast fatygować się do kościoła na Mszę Święta. Niektórzy co tydzień z tym walczą i dziarsko pojawiają się na Eucharystii, inni czasami przegrywają z kołdrą, a jeszcze inni już dawno dali sobie spokój i pozwolili się zadomowić u siebie tej pokusie. Warto wziąć przykład z początków Kościoła i zobaczyć, że przyjęcie postawy...

CV Jezusa, zdjęcie: ian-schneider@unsplash.com, CC-0

CV Jezusa (Mk 1, 6b-11)

Tweet Spośród czterech Ewangelistów, tylko Mateusz i Łukasz opisali pewne epizody z dzieciństwa Jezusa. Marek i Jan o tym milczą i rozpoczynają historię od Chrztu nad Jordanem. Jeśli więc chodzi o pierwsze 30 lat życia Jezusa, wiemy odrobinę o tym co się działo, jak był bardzo mały i jak miał 12 lat. Poza tym Pismo Święte milczy na ten temat. Ale czy na pewno Ewangeliści zostawili nam...

rodzina najlepiej wychodzi na zdjęciu, zdjęcie: insung-yoon@unsplash.com, CC-0

Z rodziną to na zdjęciu (Łk 2, 22-40)

Tweet Święta Rodzina – ach, cóż to musiało być za życie! Maryja spogląda na Józefa i mówi „Żywicielu Słowa Bożego, podaj dżem z półki”. On wstaje od razu zza stołu, robi parę kroków i z lekkim przerażeniem w głosie mówi „Ależ Matko Miłosierdzia, dżem się skończył!”. Na to Maryja, załamując ręce wzdycha „Ach, i cóż teraz Mądrość Ojca Przedwiecznego zje na podwieczorek?”....

miłość pierwszego wejrzenia, zdjęcie: toa-heftiba@unsplash.com, CC-0

Od pierwszego wejrzenia (J 1, 6-8, 19-28)

Tweet Któż chociaż raz w życiu nie marzył o miłości od pierwszego wejrzenia? Tak romantycznie: on patrzy na nią, ona na niego i od razu wiedzą, że to jest to, więc ruszają razem w świat. Ale (tak, wiem, nie jestem romantyczny i nawet na moim weselu mi to mówili) w życiu tak nie ma. Budowanie trwałego związku to długotrwałe poznawanie się nawzajem i nie drogi na skróty. W żadnym związku.

ja i Jan Chrzciciel - trochę później, niż w przytoczonym fragmencie Ewangelii, zdjęcie: (c) operator-paramedyk.pl

Adwentowy prorok (Mk 1, 1-8)

Tweet Od kiedy skupiam się na czytaniach w czasie Mszy, Adwent zawsze upływa mi pod znakiem trzech osób: Maryi, proroka Izajasza i Jana Chrzciciela. Maryja – wiadomo, ona była pierwszą, która wiedziała o przyjściu Pana i pewnie najbardziej czekała na Jego narodziny. Izajasz – bo paręset lat zapowiadał narodziny Mesjasza. Ale dlaczego tak często w tym czasie słyszymy o Janie, który w czasie, gdy Maryja...