odprawa

Rozważania dotyczące Ewangelii z aktualnej niedzieli; wpisy będą się ukazywać w każdy piątek lub sobotę.

Odprawa to moment, w którym dowódca przygotowuje żołnierzy na to, co ich czeka w czasie realizacji najbliższego zadania. Wyznacza cele, opisuje plan, przypomina zasady i reguły, motywuje ich pokazując, że są do tego dobrze przygotowani. Ale w siłach specjalnych jest to nie tylko monolog dowódcy. Operatorzy biorą aktywny udział w planowaniu i proponują własne rozwiązania. Myślę, że jest to dobry obraz Mszy Świętej – rozmowa z Bogiem, który jest Królem, ale w której to Ty tak naprawdę decydujesz, co zrobisz i czy Jego plan Ci się podoba.

niepokoj owcy, zdjęcie: neil-rosenstech@unsplash.com, CC-0

Niepokój owiec (J 10, 11-18)

Tweet Pewnie każdy czasem śpiewał „Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie” – czy to w ramach psalmu, pieśni granej na organach, czy przy gitarze. Ogólnie fajna jest wizja, że mamy Pasterza, dzięki któremu możemy spokojnie jeść trawę i jesteśmy bezpieczni. Ale gdy z takim nastawieniem wgłębiłem się w dzisiejszą Ewangelię, poczułem pewien niepokój. Taki, że aż musiałem zaglądnąć do Słownika Języka Polskiego....

stój, kto idzie!? zdjęcie: defense.gov, CC-0

Kto idzie? (Łk 24, 35-48)

Tweet Myślę, że prawie każdy żołnierz – obecny lub były – zna na pamięć słowa: „gdy z odległości określonej w tabeli posterunków wartownik nie może rozpoznać zbliżającej się osoby, zatrzymuje ją wezwaniem <<SŁUŻBA WARTOWNICZA – STÓJ – KTO IDZIE?>>, kierując broń w jej stronę”. To zdanie chyba nie jest zbyt popularne wśród Katolików. A szkoda, bo warto w odpowiednim...

Wierzący niewierny Tomasz, obraz: Carravagiio CC-0

Wierzący Tomasz (J 20, 19-31)

Tweet W niedzielę często chodzimy z rodziną do kaplicy Augustianów na krakowskim Prokocimiu – tej, w której jest ikona Jezusa Miłosiernego. Jest tam salka dla rodziców z dziećmi. Rodzice mogą tam na żywo oglądać przekaz ze Mszy Świętej za ścianą, a młodzież może trochę bardziej być sobą i nie przeszkadzać tym ludziom w głównej sali. Na ścianie oddzielającej salkę od kaplicy wisi obraz pokazujący świętego...

ta, której nie opisano, zdjęcie: daniel-burka@unsplash.com, CC-0

Nieopisana (J 20, 1-9)

Tweet Bardzo podoba mi się relacja świętego Jana z pierwszych chwili po Wielkanocy. Dlatego, że nie znajdziemy w niej żadnych elementów nadprzyrodzonych. Ot, „zwyczajny” poranek w Jerozolimie – Maria Magdalena spaceruje po ogrodzie na górze Golgoty i odkrywa pusty grób, potem dwóch apostołów biega po Jerozolimie (jeden ostatecznie przeszedł w marsz, bo nie wydolił). A w środku tego wszystkiego dzieje się najważniejsza sprawa...

Rynek w Jeruzalem roxanne-desgagnes@unsplash.com, CC-0

Trójka z Jeruzalem (Mk 14, 1-15, 47)

Tweet W czytaniach z Ewangelii, które słyszymy w Niedzielę Palmową, przewija się mnóstwo osób: od tych wymienionych z imienia do takich, wspomnianych tylko jako „tłum”. Z tego mnóstwa wybrałem dzisiaj trójkę (szczerze: nie tylko z Jerozolimy, ale taki tytuł brzmi bardziej efektownie), od której możemy nauczyć się dużo o świętości.

o co chodzi? zdjęcie: martin-sattler@unsplash.com, CC-0

Ale o co chodzi? (J 3, 14-21)

Tweet Trzy i pół tygodnia Wielkiego Postu już za nami. To dobry moment żeby przypomnieć sobie, o co w tym wszystkim chodzi, żeby nie zapomnieć o tym przez kolejne trzy tygodnie przygotowania do Wielkanocy.

pusty bałagan, zdjęcie: hoshino-ai@unsplash.com CC-0

Pusty bałagan (J 2, 13-25)

Tweet Jednym z haseł ewangelizacyjnych w krajach anglojęzycznych jest „What Would Jesus Do?”, czyli „Co zrobiłby Jezus?”. Złośliwi, patrząc na dzisiejszą Ewangelię wtrącają, że jedną z opcji jest „sporządził bicz ze sznurów i powypędzał wszystkich”. No więc na początek tego czytania przeczytaj fragment Ewangelii poniżej i zastanów się, co powyrzucałby Jezus ze świątyni XXI wieku.

to jest najważniejsze w Przemienieniu Pańskim, zdjęcie: adrian@unsplash.com, CC-0

To, co najważniejsze (Mk 9, 2-10)

Tweet Zawsze miałem apostołów, których Jezus zabrał na Tabor, za trochę przygłupawych. W końcu tutaj Jezus się przemienia, przychodzą Mojżesz z Eliaszem, a oni zaczynają gadać coś o namiotach. Dzisiaj za to – gdy patrzyłem na ten fragment Ewangelii i nie mogłem w nim znaleźć żadnego punktu zaczepienia – zwróciłem uwagę na jeden szczegół. I odkryłem coś, co zrobili tam wprost genialnie.

efekt swieżości - stan, w którym powinniśmy głosić Ewangelię, zdjęcie: skeeze@pixabay.com, CC-0

Efekt świeżości (Mk 1, 12-15)

Tweet W psychologii istnieje coś takiego jak „efekt świeżości” – zjawisko polegające na tym, że najlepiej zapamiętuje się najnowsze wiadomości*. Fascynujące jest, jak mocno jest w nas zakorzeniony. Weźmy na przykład nasze wyobrażenia o Jezusie – widoczne choćby na obrazach z różnych epok. Generalnie Jezus jest przedstawiony w momencie Męki albo już jako Zmartwychwstały. Jasne, są obrazy prezentujące działalność...