oczekiwanie i bycie gotowym, zdjęcie: af.mil, CC-0

Bądź gotów (Mk 13, 33-37)

Na kursie snajperskim każdy dzień zaczyna się „strzałem z zimnej lufy”. Co rano kandydaci na snajperów kładą się na stanowiskach i obserwują przedpole, żeby oddać jeden celny strzał. Czasami okazuje się, że cel pojawia się na linii 600 m zamiast zapowiadanych 400 m. Czasami po godzinie oczekiwania cel odsłania się na 5 sekund i bezpowrotnie znika. Przyszły snajper w czasie tego ćwiczenia nie może sobie pozwolić na chwilę nieuwagi. Musi czuwać.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!

Gdy chłopak napisze dziewczynie, na której mu zależy, SMSa (czy tam na snapie) z zaproszeniem na kawę, to potem siedzi przy komórce i gapi się w ekran czekając na odpowiedź. Albo, jeśli akurat coś robi, przy najcichszym dźwięku przypominającym sygnał wiadomości przychodzącej przeskoczy pół mieszkania ryzykując odrapania i złamania, byleby szybko przeczytać odpowiedź i na nią odpisać.

Gdy małe dziecko czeka na powrót mamy z pracy, to przy najmniejszym poruszeniu na klatce schodowej rzuca wszystkie zabawki i idzie do przedpokoju i patrząc na drzwi pyta „Mama?”.

Gdy Chrześcijanin czeka na ponowne przyjście Jezusa, to… i tutaj sam musisz sobie odpowiedzieć, jak w Twoim przypadku to oczekiwanie wygląda.

Zaczęliśmy Adwent. W tym roku jest najkrótszy z możliwych, bo ma tylko 22 dni. Czas, w którym Bóg przychodzi. W którym Jezus – Oblubieniec – przychodzi do swojej oblubienicy – Kościoła. W którym Bóg, który jest Ojcem, przychodzi do nas – swoich dzieci. W którym może na pięć sekund otworzy się dla Ciebie okno łaski, dzięki czemu będziesz mógł kiedyś (albo teraz, jeśli wreszcie Pan wróci) osiągnąć swój cel – Niebo.

W tym roku nie będzie żadnej specjalnej akcji adwentowej na moim blogu. Uważam, że to, co powiedziałem w Nocnym Posterunku i JakOperator nadal jest aktualne i świetnie spełni swoją rolę i w tym roku – i do przypomnienia sobie tamtych serii serdecznie Cię zapraszam. Przygotowałem jedynie małą niespodziankę adwentową dla odbiorców newslettera – jeśli się zapiszesz (w panelu po prawej stronie znajdziesz formularz zapisu), jeszcze zdążysz go dostać.

Chcę Ci też zaproponować pewną formę czuwania – ale nie na Adwent, a na cały nadchodzący rok. Sam praktykuję to z paroma znajomymi od paru lat i widzę niesamowite efekty w swoim życiu. Moja propozycja dla Ciebie to zanurzenie całego swojego życia w Słowie Bożym. Jak? Co tydzień bierzesz kolejny werset z Pisma Świętego i przypominasz go sobie jak najczęściej. Cokolwiek robisz, gdziekolwiek jesteś. Jeśli chcesz dołączyć do takiej formy modlitwy i czuwania – założyłem grupę na Facebooku, gdzie co tydzień będę wrzucał werset na kolejny tydzień. Zapraszam.

Bądź gotów! Czuwaj!