Bać się, czy wierzyć? (Mk 5,21-43)

Czytałem ostatnio na pewnym blogu, że Kościół kontroluje ludzi przez strach, a narzędziem do zastraszenia jest wiara. Autor tych słów, oczywiście, deklarował się jako niewierzący. Po wymianie kilku komentarzy z nim sam zauważyłem, że on sam bardzo się zastraszał. Dzisiejsze czytanie z Ewangelii pokazało mi, że te dwa określenia mogą być synonimami.

Po przeczytaniu dzisiejszego fragmentu Ewangelii zauważyłem pojawia się w nim motyw obecny już w czytaniu z zeszłego tygodnia i we fragmencie pominiętym przez czytania niedzielne roku B. Przez całe Mk 4, 35-5, 43, ewangelista opisuje ludzi przez ich strach i wiarę. W zeszłym tygodniu słyszeliśmy jak Jezus powiedział do apostołów „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?” (Mk 4, 40). Mieszkańcy kraju Gerazeńczyków wyszli za miasto, bo pewnie nie uwierzyli w historię pasterzy (Mk 5, 14) i dlatego ogarnął strach (Mk 5, 15) gdy zobaczyli, że złe duchy zostały wyrzucone z opętanego. Kobieta cierpiąca na krwotok, której historię usłyszymy dzisiaj, była „przerażona i drżąca” (Mk 5, 33) gdy Jezus szukał osoby, która dotknęła Jego płaszcza, ale usłyszała, że to dzięki swojej wierze została uzdrowiona (Mk 5, 33-34). No i w końcu Jair, przełożony synagogi, który od Jezusa usłyszał w trudnej sytuacji „Nie bój się, wierz tylko” (Mk 5, 36).

W tych czterech historiach przeplatają się wiara i strach. Tak, jakby święty Marek nauczył się od świętego Piotra, że te dwie sprawy są ze sobą ściśle związane.

jeśli ktoś kieruje się strachem – będzie mu ciężko uwierzyć; jeśli ktoś kieruje się wiarą – będzie potrafił pokonać strach

Ciekawe jest to, jak Jezus zachowuje się w tych poszczególnych historiach. Wygląda to dla mnie tak, jakby ze zdziwieniem odkrywał, jak bardzo w ludziach strach blokuje wiarę i próbował znaleźć sposób, jak to obejść. W czasie sztormu na jeziorze dziwił się apostołom, że strach nie pozwolił im działać w sytuacji kryzysowej. Jakby zaskoczyło Go, że w ogóle można tak zablokować swoją wiarę. W drugiej – Jezus zobaczył, że mieszkańcy wybrali strach, a nie wiarę, więc odpłynął od nich. Może stwierdził, że z takim nastawieniem (podobnie jak w Nazarecie w Mk 6, 5) nic u nich nie zdziała (chyba, że Jego jedynym celem było uzdrowienie opętanego przez „legion” – tego nie wiemy). Gdy dotknęła Go kobieta cierpiąca na krwotok zobaczył wreszcie, że człowiek potrafi postawić wiarę ponad strachem. Ona musiała się bać. Za dotknięcie Jezusa (lub kogokolwiek z tłumu – co na pewno zrobiła, zanim do Niego doszła) groziła jej kara według Prawa. Ale wierzyła w działanie Jezusa tak mocno, że potrafiła pewnie dłuższą chwilę przepychać się przez tłum i sięgnąć do Jego płaszcza. Być może jej postawa na sunęła Jezusowi, żeby doradzić Jairowi wybór wiary, a nie strachu.

scena z katakumb rzymskich, CC-0

Spotkałem wielu ludzi, którzy kierują się strachem. I o wiele mniej osób, które wierzyły w to, że im się uda i potrafiły dążyć do sukcesu pomimo wszystko. Nigdy nie korelowałem tych dwóch spostrzeżeń ze sobą, ale dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że taka korelacja istnieje: strach utrudnia (jeśli nie uniemożliwia) uwierzenie. A wiara pomaga działać pomimo strachu.

Odwaga nie polega na tym, że ktoś się w ogóle nie boi. Być odważnym to umieć wejść w to, czego się boisz i działać pomimo strachu. To jest postawa operatora. A świętej pamięci generał Petelicki mówił w książce „Siła i Honor”, że wierzący kandydaci na operatorów mają większą szansę na przejście procesu rekrutacji i szkolenia. Więc, jeśli chcesz żyć jak operator, wybieraj kierowanie się wiarą, a nie strachem.

Jeśli uważasz, że masz problem z odwagą w jakimkolwiek obszarze życia, wczytaj się dokładnie w historię z dzisiejszej Ewangelii i wejdź w nowy tydzień z Jezusowym „Nie bój się, wierz tylko!”. Wierz w to, że Bóg ani przez chwilę nie przestanie być przy Tobie i że On doprowadzi Cię do sukcesu. Nawet jeśli jeszcze jesteś na etapie apostołów w czasie burzy i wydaje Ci się, że On śpi. Niech wiara będzie Twoim pierwszym krokiem do walki ze strachem. A w następnym wpisie powiem Ci, jak go całkowicie pokonać.

  • Strix Uralensis

    Dziękuję Ci Janku, każdy kolejny wpis dodaje mi jeszcze więcej wiary i siły w dążeniu do celu! Z Panem Bogiem!